Mental said it best.
Simek, ale serio? "Niech ma" za Moonlight? Chodzi o to, że jeden Oscar to tam pal licho, ale dwa to już przesada? Czy opcja druga - naprawdę uważasz, że rola u Jenkinsa to było coś "ponad"? Dla mnie odwalił solidną robotę (podniecanie się sceną w wodzie mnie śmieszy), ale zapomniałem o nim tak szybko, jak zniknął z ekranu (gdzie miał może z 10-15 minut czasu).
Swoją drogą - wiecie, jak "krytycy" argumentowali wyższość Aliego nad innymi nominowanymi 2 lata temu? Mówiąc, że to idealny przykład "supporting" role. W sensie - jest krótko na ekranie, ale WSPIERA (wiecie, jako fundament) swoją postacią film (budynek). Ja na ich miejscu powiedziałbym prawdę - jest czarny i wspiera murzyńskie lobby w Holy. :)
Swoją drogą mam trochę problem z Alim - złym aktorem nie jest, a i zdaje się być spoko gościem (chociaż na wczorajszej gali wyglądał jak pajac), niestety ma już o dwa rycerzyki więcej niż Peter O'Toole i dlatego płaczę po nocach w moim białym kapturze ze zbyt małymi otworami na oczy :)).
---
Jeszcze apropos tępego czarnucha (nazywanego w dalszej części tekstu Spajkiem Li) - blisko 30 lat wstecz nakręcił film, w którym (niepodobna) całkiem bezstronnie przedstawił problem tarć na linii murzyni - biali. Co ciekawe, w Do The Right Thing głównie czarni przedstawiani są jako ci kretyni, którzy przez głupotę powodują problemy, animozje i w końcu zamieszki. Nie wiem, czy Spajk Li jeszcze wtedy nie był przesiąknięty umysłowym spierdoleniem i niewolnicze geny miały dać o sobie znać dopiero później, czy po prostu myślał, że kręci pean pochwalny na cześć uciśnionych Afroamerykanów, a przez przypadek wyszło mu coś zbalansowanego poglądowo.
Swoją drogą - wiecie, co oddziela ludzi od zwierząt?
Simek, ale serio? "Niech ma" za Moonlight? Chodzi o to, że jeden Oscar to tam pal licho, ale dwa to już przesada? Czy opcja druga - naprawdę uważasz, że rola u Jenkinsa to było coś "ponad"? Dla mnie odwalił solidną robotę (podniecanie się sceną w wodzie mnie śmieszy), ale zapomniałem o nim tak szybko, jak zniknął z ekranu (gdzie miał może z 10-15 minut czasu).
Swoją drogą - wiecie, jak "krytycy" argumentowali wyższość Aliego nad innymi nominowanymi 2 lata temu? Mówiąc, że to idealny przykład "supporting" role. W sensie - jest krótko na ekranie, ale WSPIERA (wiecie, jako fundament) swoją postacią film (budynek). Ja na ich miejscu powiedziałbym prawdę - jest czarny i wspiera murzyńskie lobby w Holy. :)
Swoją drogą mam trochę problem z Alim - złym aktorem nie jest, a i zdaje się być spoko gościem (chociaż na wczorajszej gali wyglądał jak pajac), niestety ma już o dwa rycerzyki więcej niż Peter O'Toole i dlatego płaczę po nocach w moim białym kapturze ze zbyt małymi otworami na oczy :)).
---
Jeszcze apropos tępego czarnucha (nazywanego w dalszej części tekstu Spajkiem Li) - blisko 30 lat wstecz nakręcił film, w którym (niepodobna) całkiem bezstronnie przedstawił problem tarć na linii murzyni - biali. Co ciekawe, w Do The Right Thing głównie czarni przedstawiani są jako ci kretyni, którzy przez głupotę powodują problemy, animozje i w końcu zamieszki. Nie wiem, czy Spajk Li jeszcze wtedy nie był przesiąknięty umysłowym spierdoleniem i niewolnicze geny miały dać o sobie znać dopiero później, czy po prostu myślał, że kręci pean pochwalny na cześć uciśnionych Afroamerykanów, a przez przypadek wyszło mu coś zbalansowanego poglądowo.
Swoją drogą - wiecie, co oddziela ludzi od zwierząt?
25-02-2019, 18:55
Spoiler




