Mnie bawi ten ból dupy wielu Polaków o to, że Borys Szyc robił sobie selfie i strzelał fotki z aktorami na czerwonym dywanie, który do tego służy. Tam wszyscy trzaskają fotki, selfie.
Pewnie jakby przeszedł po czerwonym dywanie i nie zrobił żadnego zdjęcia i selfie, to co niektórzy by zarzucili mu wtedy, że ma się za lepszego od gwiazd z Hollywood, jest bucem:)
Można go lubić albo nie, ale ja nie odebrałem jego zachowania jak próby pochwalenia się, tylko wygląda, że się dobrze bawi i nie przejmuje się tym co pomyślą rodacy. Ciekawe co niektórzy narzekacze by pisali jakby strzelił sobie taką megafotkę jak swego czasu Benedict Cumberbatch. Facet spędził kilka dni w Hollywood i wykorzystuje okazję tak jak mu pasuje, bez oglądania się na innych. No i super, będzie miał co dzieciom pokazywać i opowiadać:)
Jak promowano Zimną Wojnę to pojawiały się też zdjęcia i selfie od Joanny Kulig na których też widać jak szczęśliwa była. I jakoś jej nikt nie wypominał, a przynajmniej nie spotkałem się z takimi głosami, że za dużo robi selfie i zdjęć i okazuje byt duże podjaranie pobytem w Hollywood. Podobnie Richard E. Grant był podjarany, zachowywał się jak dzieciak, a to już starszy pan. Ciekawe, czy Anglicy się go też przyczepili jak u nas Szyca co niektórzy. Rozumiem że amerykanie mogą, Brytyjczycy mogą, a Polacy nie? To oczywiście pytanie retoryczne:)
Pewnie jakby przeszedł po czerwonym dywanie i nie zrobił żadnego zdjęcia i selfie, to co niektórzy by zarzucili mu wtedy, że ma się za lepszego od gwiazd z Hollywood, jest bucem:)
Można go lubić albo nie, ale ja nie odebrałem jego zachowania jak próby pochwalenia się, tylko wygląda, że się dobrze bawi i nie przejmuje się tym co pomyślą rodacy. Ciekawe co niektórzy narzekacze by pisali jakby strzelił sobie taką megafotkę jak swego czasu Benedict Cumberbatch. Facet spędził kilka dni w Hollywood i wykorzystuje okazję tak jak mu pasuje, bez oglądania się na innych. No i super, będzie miał co dzieciom pokazywać i opowiadać:)
Jak promowano Zimną Wojnę to pojawiały się też zdjęcia i selfie od Joanny Kulig na których też widać jak szczęśliwa była. I jakoś jej nikt nie wypominał, a przynajmniej nie spotkałem się z takimi głosami, że za dużo robi selfie i zdjęć i okazuje byt duże podjaranie pobytem w Hollywood. Podobnie Richard E. Grant był podjarany, zachowywał się jak dzieciak, a to już starszy pan. Ciekawe, czy Anglicy się go też przyczepili jak u nas Szyca co niektórzy. Rozumiem że amerykanie mogą, Brytyjczycy mogą, a Polacy nie? To oczywiście pytanie retoryczne:)
28-02-2019, 02:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-02-2019, 02:20 przez michax.)





