Naszła mnie taka myśl, że to jest właśnie rewolucja animacji o której marzył Zemeckis, tylko, że niepotrzebnie celował w ludzi, a nie zwierzęta. Dla mnie to niezbyt zachęcająca rewolucja, bo mam wrażenie, że oglądam Animal Planet w wersji z doczepionymi komputerowo twarzami pół zwierząt, pół ludzi.
03-07-2019, 18:15





