Najkrócej rzecz ujmując: rzecz do jednorazowej konsumpcji, najlepiej na kinowym ekranie ozdobionym solidnym nagłośnieniem.
Sporo dłużyzn, jedynie powierzchowna logika i postaci wypożyczone z cmentarzyska seriali młodzieżowych z lat 90. O ile przy pierwszym podejściu absurd czający się za każdym rogiem zostaje przyćmiony przez ogólną efektowność filmu, to podejrzewam, że przy każdym następnym stanie się nie do zniesienia.
I jeszcze ta niezniszczalna kamera...
Sporo dłużyzn, jedynie powierzchowna logika i postaci wypożyczone z cmentarzyska seriali młodzieżowych z lat 90. O ile przy pierwszym podejściu absurd czający się za każdym rogiem zostaje przyćmiony przez ogólną efektowność filmu, to podejrzewam, że przy każdym następnym stanie się nie do zniesienia.
I jeszcze ta niezniszczalna kamera...
05-03-2008, 09:58





