W 7 odcinku Cavill prawie mówi swoim normalnym głosem czy mi się wydawało?
Ogólne wrażenia po obejrzeniu całego sezonu pozytywne, ale też bliżej wzruszenia ramionami aniżeli autentycznej satysfakcji i zadowolenia.
Mam bardzo silne wrażenie że to serial bardziej dla osób znających prozę Sapkowskiego (lub gry) aniżeli widzów którzy w ogóle się z Wiedźminem w tej czy innej formie w ogóle nie spotkali. Dobrym przykładem jest tu relacja Geralt-Yennefer, która - jak się dowiadujemy - rozwijała się... poza kadrem, gdzieś, kiedyś tam. Dziwaczny zabieg, który każe brać coś za pewnik bez należytego rozwinięcia i nakreślenia, i tak od poznania się prawie natychmiast przechodzimy do burzliwego rozstania z niemal niczym pomiędzy. Można to powiedzieć o wielu rzeczach w tym serialu, którym przydałoby się więcej oddechu.
Za największy sukces uznaję tu casting (również Cavilla!), ten się naprawdę udał i trudno mi wskazać kogoś kto jest wyraźnie słaby.
Drugi sezon ma szansę sporo usprawnić, przede wszystkim liczę na lepiej rozplanowaną fabułę z naturalniej wplecionymi sidequestami; te w pierwszym sezonie za bardzo odstają od głównych wątków, do tego dzieją się w nieokreślonym czasie. O lepszych zdjęciach nawet nie marzę, niech chociaż nauczą się, że w pomieszczeniach warto rozpylić trochę dymu.
6/10
Ogólne wrażenia po obejrzeniu całego sezonu pozytywne, ale też bliżej wzruszenia ramionami aniżeli autentycznej satysfakcji i zadowolenia.
Mam bardzo silne wrażenie że to serial bardziej dla osób znających prozę Sapkowskiego (lub gry) aniżeli widzów którzy w ogóle się z Wiedźminem w tej czy innej formie w ogóle nie spotkali. Dobrym przykładem jest tu relacja Geralt-Yennefer, która - jak się dowiadujemy - rozwijała się... poza kadrem, gdzieś, kiedyś tam. Dziwaczny zabieg, który każe brać coś za pewnik bez należytego rozwinięcia i nakreślenia, i tak od poznania się prawie natychmiast przechodzimy do burzliwego rozstania z niemal niczym pomiędzy. Można to powiedzieć o wielu rzeczach w tym serialu, którym przydałoby się więcej oddechu.
Za największy sukces uznaję tu casting (również Cavilla!), ten się naprawdę udał i trudno mi wskazać kogoś kto jest wyraźnie słaby.
Drugi sezon ma szansę sporo usprawnić, przede wszystkim liczę na lepiej rozplanowaną fabułę z naturalniej wplecionymi sidequestami; te w pierwszym sezonie za bardzo odstają od głównych wątków, do tego dzieją się w nieokreślonym czasie. O lepszych zdjęciach nawet nie marzę, niech chociaż nauczą się, że w pomieszczeniach warto rozpylić trochę dymu.
6/10
22-12-2019, 00:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 00:15 przez Mierzwiak.)





