(10-02-2020, 13:46)Pelivaron napisał(a): W sumie racja. Tzn z tym DiCaprio (nie Drzewem życia, nienawidzę tego filmu), ale z drugiej strony z piątki nominowanych chyba tylko Fassbender bardziej zasługiwał. Dałbym statuetkę własnie jemu. Pamięta ktoś w ogóle jeszcze o takim aktorze? Ale to był dobry aktor. Fassbender.Amen. W Jobsie był fenomentalny i zjadał DiCaprio, którego rola ograniczała się do wsuwania surowej ryby i ryczenia. Tom Hardy jedną sceną kradł cały film. DiCaprio to w ogóle przykład aktora, który jest absolutnie nijaki, niewiarygodny i zawsze gra to samo tylko tu mówi szybciej, tam głośniej, ale w gruncie rzeczy nie wierzę w żadną jego postać. Tom Hardy ma niby ograniczone emploi a zawsze jest inny. Popularność DiCaprio jest dla mnie niewytłumaczalna
10-02-2020, 16:05





