Bardzo ciekawe efekty można uzyskać, odrzucając pozornie najprostsze rozwiązania, na rzecz czegoś zupełnie nieoczekiwanego. Taki efekt osiagnięto w scenie gry młodych Mutantów w koszykówkę w "X-Men". Jeden chłopiec, dzięki teleportacji podaje piłkę samemu sobie i wrzuca ją do kosza. Pierwsza myśl, jaka przychodzi po obejrzeniu tego ujęcia, to użycie tego samego chłopca do trzech osobnych ujęć i poskładanie ich w komputerze (oczywiscie kolejnymi fazami tego efektu musiałyby być obrazy tła, innych graczy i samej piłki).
Otóż w rzeczwistości w tej scenie zagrało trzech braci bliźniaków. Każdy z nich podawał piłkę kolejnemu, a w kompterach po kolei ujawniano i wymazywano każdego z nich. Proste, prawda? :)
Otóż w rzeczwistości w tej scenie zagrało trzech braci bliźniaków. Każdy z nich podawał piłkę kolejnemu, a w kompterach po kolei ujawniano i wymazywano każdego z nich. Proste, prawda? :)
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.
06-10-2005, 19:04






