Z przyjemnością obejrzalbym Residenta Evila bez ograniczeń wiekowych. Totalny gore, ala RoboCop i scena z glitchem Eda, albo śmierć Murphego. Przygodę z RE zakończyłem na części 1. A jedyne co mi zapadło w pamięć to scena z security laserami. By. Może tylko ze względu na muzykę Mansona.
07-10-2020, 09:38





