ja sie z twoim zdaniem kompletnie nie zgadzam. uwazam cos dokladnie odwrotnego: film jednorazowego uzytku to zaden film. jezeli po pierwszym ogladnieciu nie czuje parcia na powtorke, wowczas rzecz jest co najwyzej przecietna, a co za tym idzie - przestaje istniec w mojej swiadomosci.
25-04-2008, 19:01






