z nudów wygrzebuję:
a) po co komu podział na sztukę wyższą/niższą? po co komu jakiekolwiek rozgraniczenia w sztuce? można jakoś oddzielić kicz świadomy od nieświadomego, ale prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że sztuką jest każdy wytwór ludzkich rąk/ludzkiego umysłu. i może będzie miał rację. a potem przyjdzie ktoś inny i rzeknie, że "sztuka dla sztuki". i co, wazy z epoki geometrycznej pójdą się do schowka?
b) teoretycznie wszystko, nawet filmy Uwe Bolla, może mieć swoją myśl i swoją wartość. w jednym z odcinków SFU Claire zabiera Teda na wystawę; jeden z jej byłych kumpli wystawia tam rzeźbę gigantycznego lizaka (wg. Russella jest to oczywiste nawiązanie do fallusa, ale to swoją drogą ;). Claire zaczyna Tedowi tłumaczyć, co ten lizak oznacza i w ogóle, sypie definicjami; a potem oboje zaczynają się śmiać.
c) żeby nie było - lubię Andy'ego Warhola:)
d) paradoksalnie, nie wyznaję tzw. rzemiosła. rzemiosło to religia roberta j. szmidta. tej sekty należy się strzec.
e) prezent dla Mentala: http://www.dogme95.dk/menu/menuset.htm
a) po co komu podział na sztukę wyższą/niższą? po co komu jakiekolwiek rozgraniczenia w sztuce? można jakoś oddzielić kicz świadomy od nieświadomego, ale prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że sztuką jest każdy wytwór ludzkich rąk/ludzkiego umysłu. i może będzie miał rację. a potem przyjdzie ktoś inny i rzeknie, że "sztuka dla sztuki". i co, wazy z epoki geometrycznej pójdą się do schowka?
b) teoretycznie wszystko, nawet filmy Uwe Bolla, może mieć swoją myśl i swoją wartość. w jednym z odcinków SFU Claire zabiera Teda na wystawę; jeden z jej byłych kumpli wystawia tam rzeźbę gigantycznego lizaka (wg. Russella jest to oczywiste nawiązanie do fallusa, ale to swoją drogą ;). Claire zaczyna Tedowi tłumaczyć, co ten lizak oznacza i w ogóle, sypie definicjami; a potem oboje zaczynają się śmiać.
c) żeby nie było - lubię Andy'ego Warhola:)
d) paradoksalnie, nie wyznaję tzw. rzemiosła. rzemiosło to religia roberta j. szmidta. tej sekty należy się strzec.
e) prezent dla Mentala: http://www.dogme95.dk/menu/menuset.htm
military napisał(a):Przy okazji: czytaliście "Komu bije dzwon" Hemingwaya? (...) Genialna książka, fabularnie świetna, stylistycznie taka sobie (może to wina tłumaczy, ale Hemingway pod tym względem wydaje mi się przeciętny).Oszczędność i pozorna niechlujność Hemingwaya to mistrzostwo. Facet otworzył mnie na minimalizm, chwała mu :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
11-08-2007, 12:51





