Prawda jest taka, że z roku na rok oglądalność leciała na łeb na szyję. I w tym roku skumulowało się aż za wiele rzeczy i to nie są też czasy Titanica, Gladiatora, czy Władcy Pierścieni, gdzie nominowane były filmy, które tłumy widziały. Przy czym tutaj też pewnie pojawia się to na co zwracam często uwagę - hermetyczność współczesnego kina, gdzie albo mamy komiksowe blockbustery, albo typowe podnagrodowe dramaty, czy skromne kino niezależne. W sumie trudno sobie wyobrazić, aby teraz jakiekolwiek studio wydało pieniądze na takiego Gladiatora.
30-04-2021, 13:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-04-2021, 13:14 przez Lawrence.)





