(30-04-2021, 13:14)Lawrence napisał(a): Prawda jest taka, że z roku na rok oglądalność leciała na łeb na szyję. I w tym roku skumulowało się aż za wiele rzeczy i to nie są też czasy Titanica, Gladiatora, czy Władcy Pierścieni, gdzie nominowane były filmy, które tłumy widziały.Ten trend wcale nie jest aż taki oczywisty - właściwie dopiero od 2015 widzimy wyraźną tendencję spadkową z ogromnym tegorocznym spadkiem, ale przedtem nic nie wskazywało, że nadchodzi tragedia.
(30-04-2021, 14:00)Capt. Nascimento napisał(a): Najwidoczniej wszyscy się poprzerzucali na seriale Netflixa, oglądamy dużo mniej filmów, było mniej produkcji kinowych i wielkich hitówWyjaśnienie bardzo wygodne i najpewniej w większości prawdziwe, ale powiedz mi w takim razie co puszczali na tym Netflixie w marcu 2003, że taka marna oglądalność? W stawce były: Chicago, Pianista, LOTR, 8. Mila czyli raczej znane i lubiane filmy. A co wydarzyło się w 2014, że gala miała lepszą oglądalność od jakiejkolwiek z lat 1984-1991, czyli czasów, gdy telewizja właściwie nie miała konkurencji jeśli chodzi o domową rozrywkę? Miliony chciały posłuchać Let It Go? Czy może kibicowali takim blockbusterom jak Kapitan Phillips, Philomena, Nebraska, Her i Dallas Buyer Club? Jedyny duży film to była Grawitacja.
30-04-2021, 14:27





