simek napisał(a):Wyjaśnienie bardzo wygodne i najpewniej w większości prawdziwe, ale powiedz mi w takim razie co puszczali na tym Netflixie w marcu 2003, że taka marna oglądalność? W stawce były: Chicago, Pianista, LOTR, 8. Mila czyli raczej znane i lubiane filmy. A co wydarzyło się w 2014, że gala miała lepszą oglądalność od jakiejkolwiek z lat 1984-1991, czyli czasów, gdy telewizja właściwie nie miała konkurencji jeśli chodzi o domową rozrywkę? Miliony chciały posłuchać Let It Go? Czy może kibicowali takim blockbusterom jak Kapitan Phillips, Philomena, Nebraska, Her i Dallas Buyer Club? Jedyny duży film to była Grawitacja.
Hold up. Piszesz o Nebrasce, Her i Kapitan Phillips, podczas gdy "Frozen" to największy hit w historii Disneya, a viralem było pytanie "czy Di Caprio zgarnie wreszcie Oscara za Wilka z Wall Street"? Do tego mieliśmy "12 Years a Slave" (o którym było wtedy IMO dość głośno). Plus sporo mniej, ale wciąż głośnych filmów - "The Great Gatsby", "Labirynt", "Iron Man 3", "Hobbit Pustkowia Smauga", "Lone Ranger", "Star Trek Into Darkness", "American Hustle", "Before Midnight", "August Osage County" z Meryl Streep, "Blue Jasmine" (plus to co sam wymieniłeś) - spójrz na ilość tytułów. Do tego tona memów, vide "i am the captain now", szampan z Di Caprio, wszelkie z Wilka z Wall Street, a muzycznie oczywiście "Let it go" konkurowało z "Happy" Pharrella Williamsa, przetrawiany motyw Zimmera z "12 Years a Slave" sporo się przewijał.
Poza tym wtedy 40 milionów widzów było stałą liczbą na gali Oscarów. W 2014 wybiło co prawda do 43 milionów, pomijając kandydatów wliczyłbym popularność prowadzącej - Ellen Degeneres... Ale rok wcześniej Seth MacFarlane zgarnął ponad 40 milionów widzów. Jeszcze rok wcześniej Billy Crystal zgarnął niemal 40 milionów widzów.
PS. poza tematem popularności - jaka mocarna była wtedy kategoria "foreign movie" - Vinterberg z "Polowaniem" przegrał z "Wielkim Pięknem" Sorrentino.
01-05-2021, 22:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-05-2021, 22:14 przez Capt. Nascimento.)





