Jezu jaki beznadziejny odcinek. 80% to nudne rozmowy w kółko o tym samym, potem wieki finał z CGI Strażnikami Czasu przy którym walka ze Snokiem (do której jest bardzo podobna) w The Last Jedi to arcydzieło. Ciężar emocjonalny oparty na trzech postaciach które nikogo nie obchodzą (obie murzynki i Lady Loki), trzech rechotających ufoludków rodem z Marsjanie Atakują, a potem ta scena po napisach... I can't.
Reżyser pogubił kompletnie ton serialu. Scena jak wyjęta z Ricka & Morty'ego z muzyką Władcy Pierścieni. A scenarzysta przeskoczył rekina, twisty i sposób ich przedstawienia jak w Bollywoodzie klasy B. Nie wiem, jestem masakrycznie zawiedziony, nie widzę żeby scenariusz miał się wybronić w dwóch kolejnych odcinkach.
Tragedia.
Reżyser pogubił kompletnie ton serialu. Scena jak wyjęta z Ricka & Morty'ego z muzyką Władcy Pierścieni. A scenarzysta przeskoczył rekina, twisty i sposób ich przedstawienia jak w Bollywoodzie klasy B. Nie wiem, jestem masakrycznie zawiedziony, nie widzę żeby scenariusz miał się wybronić w dwóch kolejnych odcinkach.
Tragedia.
30-06-2021, 21:50





