Tylko z tego co pamiętam to dzieje "Wiedźmina" są dość zakomplikowane ale ostatecznie to chyba miał być serial. 13 odcinków po 50 min. A potem zdecydowano się wypuścić wcześniej film który był jakby kompresją tego wszystkiego do 2 godz 10 min. Chyba nawet wtedy scenarzysta wycofał swoje nazwisko. Tak więc budżet i efekty były "mierzone" raczej pod serial. Tak mi się wydaje.
Do filmu to się do dzisiaj nie odważyłem wrócić po ostrożnym "przewinięciu". No i - delikatnie mówiąc - z zachodnimi produkcjami nie "wytrzymywał" ^^
Tak czy siak, uważam że o okaleczonej kinówce "Wiedźmina" najlepiej zapomnieć i rozpatrywać to tylko w serialowej postaci. A tutaj, uważam, nie ma co się specjalnie czepiać ;)
Do filmu to się do dzisiaj nie odważyłem wrócić po ostrożnym "przewinięciu". No i - delikatnie mówiąc - z zachodnimi produkcjami nie "wytrzymywał" ^^
Tak czy siak, uważam że o okaleczonej kinówce "Wiedźmina" najlepiej zapomnieć i rozpatrywać to tylko w serialowej postaci. A tutaj, uważam, nie ma co się specjalnie czepiać ;)
11-07-2021, 15:42





