SPOJLERY OMFG. Jakie to nudne, nijakie i ABSOLUTNIE nie zapadające w pamięć. Zrobiłem sobie seans Se7en (któryś raz), Cloverfield i Czas Apokalipsy (któryś raz). Budzę się rano, i nie mogę sobie przypomnieć drugiego wczorajszego filmu, co jest? Samej akcji jest 30minut, góra. Pełno beznadziejnych, pseudo-urealistyczniających dłużyzn, słabego aktorstwa i kiepskiego CGI. Najbardziej jednakże rozczarowującym punktem jest potwór, nie jego wygląd, ale sam fakt pojawienia się w pełnej krasie. Myślałem że reżyser jaja pokaże, a potwór będzie tylko 'czymś' przemykającym pomiędzy wieżowcami, ale nieeeeee, monstrum wpiernicza samego kamerzystę. Ludzie.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
20-05-2008, 23:21





