"Welcome to Raccoon City" nie jest tak koszmarne jak myślałem, czytając niektóre opinie. Zaryzkuję wręcz stwierdzenie, że bawiłem się na nim równie dobrze, co na oglądanym dzień wcześniej "No Way Home". Zreszta podobnie jak w tamtym filmie tak tutaj również trzeci akt wyraznie odstaje i kusiło przez moment, żeby ostatnie 20-25 minut przelecieć na podglądzie, ale jednak wytrwałem. Pachnie to taniochą niejednokrotnie, CGI niskich lotów, podobnie jak aktorstwo, ale Roberts ewidentnie miał sporo radochy za kamerą i widać, że jest fanem gierek, pierwsze pół godziny jest bardzo spoko (za wyjątkiem prologu, bo tego mogłoby w ogóle nie być), całość nie przynudza, parę razy się uśmiechnąłem na widok easter eggów, po plecach generalnie nie przełaziły ciarki żenady... czego więcej oczekiwać po takim kinie?
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
17-03-2022, 17:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-03-2022, 17:28 przez nawrocki.)





