No to przyklejam opinię o "Zakazanej planecie" z Krótkiej Piłki :)
Postarzało się to, ale jednak z klasą. Wiadomo, typowo modelowe sci-fi Srebrnej Ery Hollywood - te plastikowe rekwizyty czy lekko sztywnawe aktorstwo mają dzisiaj prawo bawić, ale wrażenie na mnie wciąż jednak jakimś cudem robi. Szczególnie w porównaniu z taką 3 lata starszą "Wojną światów". W powietrzu atmosfera zagrożenia odczuwalna i myślę, że takie sceny z niewidzialną bestią nadal trzymają na krawędzi fotela. Plus młody i nie-siwy Leslie Nielsen w roli głównej. Kto by pomyślał, że ten przystojny heros będzie kiedyś ikoną zwariowanej parodii filmowej :) 7/10
Postarzało się to, ale jednak z klasą. Wiadomo, typowo modelowe sci-fi Srebrnej Ery Hollywood - te plastikowe rekwizyty czy lekko sztywnawe aktorstwo mają dzisiaj prawo bawić, ale wrażenie na mnie wciąż jednak jakimś cudem robi. Szczególnie w porównaniu z taką 3 lata starszą "Wojną światów". W powietrzu atmosfera zagrożenia odczuwalna i myślę, że takie sceny z niewidzialną bestią nadal trzymają na krawędzi fotela. Plus młody i nie-siwy Leslie Nielsen w roli głównej. Kto by pomyślał, że ten przystojny heros będzie kiedyś ikoną zwariowanej parodii filmowej :) 7/10
17-04-2022, 18:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2022, 18:13 przez Qrszon.)





