Seans w 4k z HDR na 110 calach za mną. Już dawno nie widziałem tak dobrze poprowadzonej realistycznej sieki. Northman to świat mistycyzmu, brutalnych obyczajów barbarzyńców, to przede wszystkim Świat Wikingów nie znany dotąd z tej perspektywy w świecie filmu ( no może trochę liźnięty w Valhalla Rising). Na pierwszy plan wchodzą świetnie poprowadzone zdjęcia. Jesteśmy miażdżeni ogromem i potęgą postaci, kiedy ta podchodzi jak najbliżej obiektywu, to ja zaczynam automatycznie od niego się oddalać, taka siła przebicia tych ludzkich posągów. Czuje się tego herosa, nad człowieka i zwierzęcia zarazem. Fabuła jest prosta, czyli motyw zemsty i odkupienia, jednak z dalszym etapem przeistacza się to w coś bardziej skomplikowanego i niebywałego. Każdy rozdział z historii Człowieka z północy odkrywa brutalne zakamarki tamtej kultury. Barbarzyńskie przejęcia wiosek, mordy, gwałty, chrześcijanie są tutaj tępieni jak owocówki u mnie w kuchni. Nikt nie jest bezpieczny w obecności Wikingów. Podczas oglądania ze strachem przyjmowałem kolejne rozdziały, bo każdy kolejny zaskakiwał i przebijał poprzednika. Mówiąc krótko jest to najlepszy film o Wikingach jaki powstał i automatycznie wskakuje na miano mojego filmu roku 2022. Prawdziwe Apycalypto w świecie Wikingów 10/10
17-05-2022, 10:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-05-2022, 12:21 przez Predator895.)





