Resident Evil (2002) - z serii tej widziałem jedynie dwójkę, która było gównem nawet, gdy oglądałem ją w moich czasach gimbazjalnych. I dziwi mnie, że do tej pory powstawały sequele (pewno jeden gorszy od poprzedniego). W końcu obejrzałem jedynkę. Ja nie wiem, na ile wiernie adaptuje grę, ale jako film się sprawdza. Jasne, głupi jak cholera (np. kolo wiedząc, że wszędzie są pozarażane zombiaki to podchodzi na luzaku do siostry) i na maksa skąpany w stylistyce early 2000. Ale nieźle się ogląda. Na plus efekty głównie praktyczne; nawet psy-zombie są grane przez psy w mięsnych kostiumach, a CGI (które ofkorz źle wygląda. I też wygląda tak masakrycznie źle, że nawet wtedy raziło kompem) tylko naprawdę tam gdzie to konieczne. Raczej do tego nie wrócę, ale spodziewam że to najlepsza część serii.
5/10
5/10
08-06-2022, 13:32





