(30-06-2016, 12:51)simek napisał(a): Hail Caesar - bardzo ciekawy film, ale do tej chwili nie wiem czy w sumie mi się podobał, czy nie
Obejrzałem wczoraj i mam dokładnie ten sam problem. Z jednej strony są takie momenty, że nic tylko bić brawa (moi faworyci to scena z łodzią podwodną oraz Hobie Doyle i jego "Would That It Were So Simple"), a z drugiej brak fabuły i epizodyczność filmu wybijały mnie totalnie z rytmu oglądania. Najsilniejszym punktem programu jest obsada aktorska i w ogóle nie przeszkadzało mi przerysowanie postaci, w które musieli się wcielać.
Mimo wszystko w osobistym zestawieniu Braci raczej ta dolna połówka tabeli.
Rola życia Aldena Ehrenreicha:
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
26-07-2022, 10:18






