Zakazana planeta (1956) i inne stare science fiction
#24
The Giant Behemoth - wiem, czemu rząd milczał ws. Odry. Bo za śnięcie ryb odpowiadał morski potwór zionący jakimś żrącym laserem i mało kto by to uwierzył :).

I cyk, kolejny brytyjski monster movie od Eugene’a Lourie (akurat ten wcześniej powstał przed Potworem z otchłani, ale sza). I kolejny brytyjski sajfaj bez wątku romansowego. Jedyna istotna kobieca postać pojawia się dosłownie na 5 minut i już potem się nie pojawia. Znowu trochę tej brytyjskiej surowości, podczas głównego ataku bestii na - sporo ujęć na umierających i poparzonych od radiacji cywili, a też nie ma unikania widoku efektów porażonych ludzi przez Paleosaurusa.

Tak jak w Zemście kosmosu wojsko i służby pokazano kompetentnie. Początkowo teoria o morskim potworze jest brana z rezerwą, ale gdy pojawia się więcej dowodów to wojsko szybko w to zawierza i przygotowuje odpowiednie plany. Wojsko ewakuuje cywili z Londynu, gdy bestia oficjalnie się wyłania. Jest też scena dyskusji jak zajebać monstrum m.in. fakt, że jego truchło jest radioaktywne i może dojść do skażenia Londynu na wiele lat. I też scenariusz podnosi fakt, że tytułowy behemot jest silnie skażony i prędzej czy później zdechnie. I podoba mi się, że tu po napromieniowaniu się radiacją nie dostanie się supermocy tylko chorobę i ból.

W sumie tyle jeśli chodzi o plusy. Zdecydowano za dużo gadania w gabinetach i mało Paleosaurusa. Gdybym był widzem w 1959 roku to bym marudził, że ukrywają potwora. Szczególnie, że na plakatach pokazywano go w całej okazałości, więc wiem czego się spodziewać :P. Potwór pojawia się w glorii dopiero w 50 minucie i to dopiero nieruchoma makieta, a nie poklatkowe efekty O'Briena. W dodatku kiepska, bo przez moment bezczelnie widać umocowania do zabawkowej łodzi. Na szczęście gdy wchodzi animacja poklatkowa, to jest konkret. I potwór się wyróżnia na tle innych anglosaskich bestii, bo ma supermoc w postaci emitowania jakichś radioaktywnych fal. Na dodatek to ostatni projekt Willisa O’Briena (technicznie jeszcze był inicjatorem King Konga kontra Godzilli, nim John Beck go wydymał) i niejakiego Pete'a Petersona (który miał w planach zrobienie kilka własnych poklatkowych monstermovie, ale mu się zmarło na raka).

I sporo jest nudy. Wspomniana postać kobieca, chociaż nadrabia urodą to kiepsko zagrała. Podobnie jej gach. Główni bohaterowie w postaci dwóch naukowców. Plus gość robi sekcję, potencjalnie radioaktywnych, ryb bez rękawiczek (Nie znam się. Może procedury w 1959 roku były bardzie luźne, ale wydaje mi się że i wtedy dbano o jakiś BHP. Zwłaszcza w tych sprawach)  

Fajny był profesor (który w innym filmie na pewno byłby jakimś szalonym naukowcem robiącym za villaina) ma mokro w majty na wieść o żywym dinozaurze i trochę ma smutnażaba.jpg zdając, że bestia zostanie zabita, by nie robiła szkód. 

Piękna była ta scena końcowa, gdzie obaj naukowcy w radiu słyszą zapowiedź sequela i jeden ma z nich typu "Kuźwa, znowu :/?" :D. 

Najsłabszy monster-movie Lourie'ego. 

5/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: Zakazana planeta (1956) i inne stare science fiction - OGPUEE - 26-08-2022, 19:42

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Code of Silence (1985) i inne filmy Chucka Norrisa slepy51 5 487 11-04-2026, 07:34
Ostatni post: Rozgdz
  Hard Rain (1998) i inne mniej znane filmy katastroficzne lat 90-tych i wcześniejszych slepy51 7 310 16-03-2026, 12:23
Ostatni post: Scheckley
  Silence of the Lambs (1991) i inne filmy o psycholach SPOILERY Mental 173 66,235 07-09-2024, 18:50
Ostatni post: shamar
  Ląd, o którym zapomniał czas (1974) i inne filmy z jaskiniowcami Scheckley 3 1,064 15-08-2024, 15:28
Ostatni post: Scheckley
  "Stranger Than Fiction" czyli realizm urojony desjudi 4 2,514 27-09-2015, 16:56
Ostatni post: Mefisto
  Cashback [i inne filmy krótkometrażowe] hops 2 1,446 26-05-2007, 21:57
Ostatni post: hops



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości