Widzę, że wszyscy łykają marketing aż miło :) Na pewno jakiś HFR changes everything :) Ja stwierdziłem, że po prostu chcę zobaczyć ten film (tylko z szacunku do Jamesa, by zobaczyć co tam zmajstrował, gdyż niebieskie ludziki mnie totalnie nie jarają, albowiem nie mam lat sześciu) i jest mi wszystko jedno czy on będzie w 3D czy nie, na to pierwsze się dostać w dobrym miejscu nie dało bom zaspał, więc kupiłem normalny bilet 2D i mam w czterech literach całą tę podnietę 3D, chociaż sam w pierwszej chwili miałem odruchy podobne do reszty ludzkości. Już w jedynce był to zwyczajny bajer, ale cały świat dał sobie wmówić, że jest inaczej, w czym utwierdziła mnie powtórka w domku, na moim TV - jedyne uczucie jakiego doznałem podczas seansu, to że jest to dokładnie ten sam film, który widziałem 13 lat temu w okularkach, tyle że obraz nie był tak ciemny :) Jedyny film gdzie 3D miało rzeczywiście sens i nadawało głębi to "Grawitacja" i tego tytułu nie chciałbym już obejrzeć w innej odsłonie.
12-12-2022, 10:12






