Kurde, lubię Butlera, był rewelacyjnym Elvisem, ale ile można jeszcze dawać nagrody za zagranie prawdziwej postaci? Tym bardziej, że tak się jakoś dziwnie składa, że te najbardziej niezasłużone Oscary ostatnich lat to właśnie są za tego typu role (Smith, Zellwegger, Malek, Redmayne).
20-02-2023, 00:20





