Oscary po zwycięstwie Braveheart w 1996r, to z roku na rok większa żenada, ale zawsze znajdzie się jakaś perełka. W tym roku perełka to Brendan Fraser, piękna historia, Shorty w sumie również, no i żadnego czarnego na tronie aktorskim.
Podobno ten cały "Wszystko, wszędzie naraz", to tiktokowa chujnia z patatajnią.
Swoją drogą Shorty ma Oscara, a Ford nadal bez.
Yeoh z piekła (Błąd Origin) do nieba.
Podobno ten cały "Wszystko, wszędzie naraz", to tiktokowa chujnia z patatajnią.
Swoją drogą Shorty ma Oscara, a Ford nadal bez.
Yeoh z piekła (Błąd Origin) do nieba.
13-03-2023, 11:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2023, 11:32 przez first-pepe.)





