No nie jest moja najlepsza recenzja, ale głównie chodziło o to, że Pan światła, to typowy dla Zelazny'ego przerost formy nad treścią, miałkość przekazu pod lukrem świata przedstawionego. Żadne arcydzieło. Swego czasu China Mieville spłodził fantastyczną konstrukcję świata przedstawionego w "Miasto i miasto", wypełnił to kryminalną fabułą, która ostatecznie nie doprowadziła do wyjaśnienia jedynej ciekawej rzeczy świata przedstawionego - jego logiki. Tak samo jest z "Panem światła", po co było to wszystko? Pusta skorupka nie jest arcydziełem ;) tylko atrapą. Dlatego odesłałem do Simmonsa, gdzie podszywanie się ludzi pod mitologiczne postaci miało cel, swoją logikę w ramach świata przedstawionego.
Zelazny stworzył wydmuszkę. Taką samą wydmuszkę stworzył w Amberze, co Kluski pięknie podsumował jednym zdaniem.
Zelazny stworzył wydmuszkę. Taką samą wydmuszkę stworzył w Amberze, co Kluski pięknie podsumował jednym zdaniem.
22-04-2023, 21:53





