Trylogia husycka której dwa z trzech tomów to ustawiczne złapali go / uciekł / złapali go / uciekł / złapali go / uciekł / złapali go / ktoś mu pomógł i uciekł i zakończenie na zasadzie " a dobra, brakło mi pomysłów, niech giną i kończymy". No rewelacja. Jakby nie klimat i styl ASa byłaby absolutna bida z nędzą.
No ale Deymos is Deymos.
No ale Deymos is Deymos.
22-06-2023, 23:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-06-2023, 23:37 przez Gieferg.)





