Barbenheimer to jakiś złoty strzał. Oba filmy wyglądają mi na napompowane feministycznym wajbem / nolanowskim snobizmem, a w rzeczywistości po prostu dobre. Planuję obejrzeć co najmniej połowę z nich i idę o zakład, że będę bardzo zadowolony, że do kina poszedłem właśnie na M:I.
05-08-2023, 22:44






