Ankieta: Jak oceniasz "Mission: Impossible - Fallout"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Mission: Impossible (1996-2022)
Ghost Protocol najlepszy :)

Dotarłem do kina i na Dead Reckoning. Sporo głupotek, przewracałem oczami nie raz, ogólnie formuła się trochę wyczerpuje... ale i tak bawiłem się bardzo dobrze.
Tomek daje radę biegać, wygląda czasem młodo czasem upiornie i dziwnie. Obsada daje radę, ale to Hayley Atwell kradnie show i błyszczy. Sekwencja w żółtym samochodziku wygrywa. Cary Elves... sorki ziom ale nigdy Cię nie dam rady traktować poważnie :) Pom Klementieff przy ograniczonych możliwościach i tak wypadła fajowo.
Ze śmiesznych rzeczy kiedy agentka Carter szarpała za hamulec awaryjny w kinie wyłączyli film i włączyli światła. Okazało się, że był fałszywy alarm przeciwpożarowy :)

Odpowiedz
Trochę to śmieszne, że taki ślimak slow burn jak Oppenheimer zarobi o wiele więcej niż nowy Niemożliwy Tomek.

Odpowiedz
Barbenheimer to jakiś złoty strzał. Oba filmy wyglądają mi na napompowane feministycznym wajbem / nolanowskim snobizmem, a w rzeczywistości po prostu dobre. Planuję obejrzeć co najmniej połowę z nich i idę o zakład, że będę bardzo zadowolony, że do kina poszedłem właśnie na M:I.

Odpowiedz
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
(25-07-2023, 09:27)simek napisał(a): Wtórna ta seria była już dwa-trzy filmy temu, teraz to już jest przegięcie pały i scenopisarskie lenistwo najwyższego poziomu. Siedząc w kinie zacząłem doskonale rozumieć miliony widzów na których obecność liczyli producenci, a ci zdecydowali się zostać w domach. Film trwa ponad 160 minut, a właściwie oprócz akcji, która trwa pewnie z 30-40 minut to nieprzerwanie się nudziłem. Właściwie trudno o element, który miałby w sobie chociaż odrobinę świeżości. Piszecie, że obecność AI taka fajna, inna i na czasie: dla mnie nie różni się to niczym od dowolnego wirusa/hakera zdolnego włamać się wszędzie przewałkowanego już w tuzinie filmów, a samo przedstawienie tego Entity miejscami jest mocno żałosne, jak w scenie imprezy, gdy Hunt stwierdza, że AI się boi, bo zrobiło głośne buuuu z głośników - przecież to jest scena jak z fantazji 7-latka...
Po zeszłorocznym Top Gunie nabrałem chyba zbyt wiele sympatii do Toma i zapomniałem jak słaby jest pomysł na ostatnie M:I i jak żałosna jest ekipa Ethana. Ode mnie 5/10

Dokładnie moja opinia i ocena. Nudziłem się przez większość filmu.

(25-07-2023, 11:43)Mental napisał(a): Raczek ma rację. Jaki sens robić taki film w epoce Szybkich i wściekłych, Bondów, Wicka etc.? Nawet powielają lokacje. Nuda, odgrzewany kotlet, epigoństwo i chujnia.

Walkę na dachu pociągu dopiero co widziałem w ostatnim "Indianie Jonesie", nawet możliwe że to ta sama linia kolejowa i most na końcu... Ale nie chce mi się sprawdzać i porównywać...

Odpowiedz
Podobało mi się. Tak 3/4 filmu, do sceny z pociągiem. Nie wiem co tam się wydarzyło ale scenarzyści uznali, że wrzucą trochę smieszków i przegięć jak z "Szybkich i wściekłych"?
Szczegolnie, że przecież chwilę wcześniej ginie ważna postać.
I dlatego... 6/10

A właśnie: o co chodziło z polskim paszportem? Coś stoi za tym celowym fragmentem?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
W prologu gra Polak + mieli kręcić scenę z pociągiem  w Polszy przecież. Takie tam mrugnięcie okiem reżysera do Cebulandii, po kilku dniach spędzonych na planie z fajnym aktorem (Dorocińskim) z tego kraju. 
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Jacy oni są popierdoleni. Zagrywki jak przy filmach klasy C z VHSów z lat 80/90

Film nie będzie już "part 2"

https://www.avclub.com/paramount-delays-mission-impossible-dead-reckoning-1850951986
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Przejdą od razu do Part 3.
O, premiera już w 2025 roku, czyli jeszcze dłuuuugo tego nieszczęsnego Part One nie obejrzę.

Odpowiedz
To akurat sprytny ruch, swego czasu całą ideę dzielenia filmów na części zamieciono pod dywan bo wydedukowano, że ludzie nie są skłonni iść na film który z zasady nie jest całością i trzeba obejrzeć kolejną część by poznać kompletną historię, z tego też powodu zrezygnowano z "Infinity War part 2".

W tym przypadku mamy film który miał być preludium do wielkiego finału i ludzie olali ciepłym moczem to preludium, nawet gdyby nie drogie dokrętki, ten film i tak wypadłby blado na tle reszty, a tak dostali katastrofę, więc szansa, że ludzie teraz pójdą na kolejną część produkcji którą mieli w dupie jest raczej marna, dlatego najlepszy możliwy plan to odcięcie się i traktowanie ostatniej części (zapewne) jako osobnego filmu bez bagażu w postaci Death Reckoning part 1.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Ale tu chodzi tylko o ZMIANĘ tytulu. Wychodzi z tego, że ludzie to idioci.

Chcialbym przeczytac jakieś badania "amerykańskich naukowców" nt. tytulów filmów. Bo możliwe, że poziom zdebilenia jest tam jeszcze większy niż się przypuszcza.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
No a o czym ja piszę?
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
(25-10-2023, 10:35)marsgrey21 napisał(a): To akurat sprytny ruch, swego czasu całą ideę dzielenia filmów na części zamieciono pod dywan bo wydedukowano, że ludzie nie są skłonni iść na film który z zasady nie jest całością i trzeba obejrzeć kolejną część by poznać kompletną historię, z tego też powodu zrezygnowano z "Infinity War part 2".

Przecież cały Marvel to jedna wielka historia, której kolejne seanse trzeba odhaczyć, żeby poznać całość i publika wiedziała o tym od początku, więc co to za brednie?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Po prostu "Part 1" w tytule może działać zniechęcająco. Na mnie tak w sumie działa.

Zdaje się, że Diuna też miała, ale tylko na planszy tytułowej, oficjalnie o tym nie wspominano.

Odpowiedz
Może ale nie musi.

Tam jest o wiele więcej czynników czemu wtopili z tym filmem. Jakieś Party to pewnie najmniejszy ich problem. Ktoś tam po sukcesie TopGuna za bardzo uwierzył w magnetyzm Tomka. No i w niego samego, skoro pozwalają mu na wszystko co tam sobie zażyczy. Tej serii, nawet jeżeli nie chcą wykopać reżysera, przydałoby się jakieś świeższe spojrzenie, choćby z poziomu scenariusza. Ale ja McQ też bym wykopał. Po różnorodnych częściach 1-5 seria utknęła w martwym punkcie. 7 to praktycznie wszystko co już było. Niekoniecznie w lepszym wydaniu.


______

Diuny nie reklamowano jako Part 1, bo tą plansze, z tego co pamiętam, w ostatniej chwili dodano przed premierą

Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(25-10-2023, 15:27)Gieferg napisał(a): Po prostu "Part 1" w tytule może działać zniechęcająco. Na mnie tak w sumie działa.

Chociażby Back to the Future i Piątki trzynastego mają właśnie takie tytuły i jakoś nikogo dupa nie boli przez to :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Back to the Future miał dodany part 1 wiele później, bo nie planowali sequela.

Odpowiedz
Gdzie miał dodany?

Odpowiedz
Też pierwsze słyszę, żeby BTTF miał kiedykolwiek part 1 w tytule.
A co do klasycznych przykładów, to oczywiście Star Wars: ciekawy jestem reakcji widzów, gdyby na premierę był obecnie obowiązujący tytuł Star Wars: Episode IV – A New Hope

Odpowiedz
(25-10-2023, 16:29)OGPUEE napisał(a): Back to the Future miał dodany part 1 wiele później, bo nie planowali sequela.

A nie przypadkiem napis "To Be Continued..." na VHS-ach?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Matrix (1999-2022) Anonymous 1,178 180,048 16-05-2026, 19:11
Ostatni post: Westcoast
  Scream (1996-2011) reż. Wes Craven jarod 222 42,785 18-03-2026, 12:02
Ostatni post: shamar
  Trainspotting (1996-2017) Pitero 12 6,019 01-10-2021, 17:08
Ostatni post: Pelivaron
  [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) Arahan 0 694 01-02-2017, 06:54
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości