Danny the Dog
#1
Na film czekałem długo. Ale sie doczekałem i powiem, że z miejsca po obejrzeniu trafił na pólke z podpisem "moje de beściaki". Ten film nie jest typowym akcyjniakiem. Nie ma tu spektakularnych pościgów ani strzelanin. Owszem jest pare doskonałych pojedynków ale one są tylko tłem historii Dannego. Wychowanego jak psa, traktowanego jak maszyna do zabijania, jak pies na każdą komendę swojego pana. Film opowiada o tym jak Danny (Jet Li) pewnego dnia przez przypadek dostaje się na wolność i trafia do domu niewidomego pianisty Sama (Morgan Freeman) i jego pasierbicy Victorii (Kerry Condon). Z początku zamknięty w sobie jak bity pies otwiera się pod wpływem ludzi którzy go przyjeli i dali mu dom, i poznaje jak to jest znów być człowiekiem. Jednak jego "pan"Bart (Bob Hoskings) tak łatwo nie zapomni o swoim pupilku...
Ten film jest piękny! Jest to dramat z otoczką paru akcji. W dodatku cały prjekt to popis jednego aktora...I tonie Morgan Freeman, który miał do odegrania typowego dziadka a właśnie "drewniany" Jet Li, który do filmu specjalnie poduczył się kunsztu aktorskiego. Ta rola jest dla niego po prostu stworzona. Raz zachowuje się jak tytułowy pies a raz jak zagubiony brzdąc. Ale zawsze podczas trwania filmu się mu współczuje i emanuje z niego energia dziecka, które poznaje świat, ale jest to i dziecko skrzywdzone, a na koniec sie okaże jak bardzo...
Wszystko w filmie jest dopiete na ostatni guzik. Reżyserią zajął się raczej niezbyt znany Louis Leterrier, ale odwalił kawał dobrej roboty! Jego film jest mroczny, szybki ale i wzruszający momentami. Scenarisuzem zajął się Luc Besson i też stworzył coś wspaniałego. To nie bajeczki typu Taxi. Wszystko ładnie zmontowane. Osobne brawa należą się za dźwięk i muzykę. Fajnie wyszły wstawki dzwiękowe "z uszu" Dannego. Kto obejrzy bedzie weidział o co chodzi. A muzyka to także mała perełka. Massive Attack zrobił po prostu muzykę, która doskonale ilustruje co sie dzieje na ekranie i w dodatku to jedyna muzyka jaka pasuje do tego filmu.
Trochę o walkach, których też jest troche w filmie. Jet Li pokazuje że od kiedy siedzi w USA nie traci czasu. Jest w doskonałej kondycji. Walczy szybko i skutecznie. Bardziej tu pod strit fajt jak pod sztuki walki dalekiego Wschodu. Pojedynki są szybkie, brutalne i mają tą dzikość z którą atakuje Jet, w dodatku są okraszone sporą ilością przemocy.
Ten film jest po prostu doskonały. Pierwszy nieco ambitniejszy projekt Jeta, ale udany w stu procentach. Porywa od początku do końca. Kocham ten film i przez najbliższy tydzień obejrze go z dziesięć razy!
6+/6

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
Danny the Dog - Anonymous - 30-05-2005, 18:15
[] - Mefisto - 30-05-2005, 18:33
[] - Anonymous - 30-05-2005, 18:36
[] - Mefisto - 30-05-2005, 18:38
[] - romeck - 30-05-2005, 18:40
[] - Anonymous - 30-05-2005, 18:42
[] - Mefisto - 30-05-2005, 18:43
[] - Anonymous - 30-05-2005, 18:45
[] - romeck - 30-05-2005, 18:45
[] - Mefisto - 30-05-2005, 18:51
[] - Inothan - 02-06-2005, 23:35
[] - Mefisto - 02-06-2005, 23:39
[] - Inothan - 03-06-2005, 00:06
[] - Tyler Durden - 03-06-2005, 00:10
[] - Mefisto - 03-06-2005, 00:11
[] - Inothan - 03-06-2005, 00:22
[] - Anonymous - 03-06-2005, 16:07
[] - Landers - 12-07-2005, 23:17
[] - LukeSpidey - 22-07-2005, 19:15
[] - Mefisto - 25-07-2005, 20:44
[] - Azgaroth - 29-07-2005, 10:03
[] - Anonymous - 29-07-2005, 16:46
[] - romeck - 21-08-2005, 02:26
[] - raul - 21-08-2005, 10:27
[] - Tonberry - 09-09-2005, 12:29
[] - Tomkiewicz - 21-10-2007, 15:12
[] - Wawrzyniec - 18-11-2007, 15:17

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Phoenix (Danny Cannon, 1998) Mental 4 2,951 11-03-2024, 10:09
Ostatni post: Melvin27
  Steve Jobs (2015) reż. Danny Boyle Szaman 36 8,935 02-01-2017, 09:44
Ostatni post: Snappik
  Shallow Grave (reż. Danny Boyle, 1994) Rodia 1 1,868 17-04-2010, 14:04
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości