Atlantis-The Lost Empire (2001)
Obejrzałem to pierwszy raz i ogólnie.. Ameryki tu nie odkryję - podstawową zaletą filmu jest to że jest po prostu klasycznym filmem przygodowym (plus sf/fantasy). Tyle że w wersji animowanej. Bardzo dobra robota, ode mnie 8/10.
Pierwsza jednak ciekawa rzecz, są tutaj zaskakująco znajome motywy. Np zrobienie mostu z posągu co było w trailerze dopiero co pewnego nadchodzącego filmu... ale i sporo rzeczy z pierwszego "Aquamana". W sumie mogłem wpaść na to wcześniej - ile było tych filmów o Atlantydzie?
Przede wszystkim jest cały ten wątek Atlantydy która ma rozwinięte technologie i swoje Wielkie Źródło Mocy - i król chcąc bardziej je wykorzystać doprowadza do zatopienia Atlantydy a potem owe Źródło ukrywa - i trza je znaleźć. Tu jest Kryształ a tu - Trójząb..
Jakaś moc zmienia też lud Atlantydy - tu daje im długowieczność a tutaj niektóre fizycznie... w "Atlantis" jest to Kryształ.
Dość znajomo tez wygląda gdy poznajemy imię Księżniczki - długie, ale mamy skrót. Gdy Księżniczka się pojawia to leczy w potrzebie. Ma też Moc i świecą jej się oczy :p
Mamy tą vernowską krainę we wnętrzu Ziemi.
Żadna z tych rzeczy sama w sobie nie jest niczym znaczącym (no, poza historią Atlantydy) ale.. jak zebrać je razem i mamy tu Atlantydę i tu Atlantydę.. Jakoś podobne :)
A kolejna rzecz- "Atlantis" tez nie jest "samodzielna", aż dziwne że nikt tu chyba nie napisał - przeca to "Stargate" (1994 :)
Mamy tego naukowca w okularach który dostaje "klucz" i rozwiązuje tajemnice/zagadki (ale jest młody i przystojny aby laska na niego poleciała :p) .
Jest wyprawa wg jego wskazówek (w której zachodzi mały twist) do tajemniczego miejsca z "zaginionym ludem".
No a na końcu oczywiście
No i tyle moich spostrzeżeń ;)
Obejrzałem to pierwszy raz i ogólnie.. Ameryki tu nie odkryję - podstawową zaletą filmu jest to że jest po prostu klasycznym filmem przygodowym (plus sf/fantasy). Tyle że w wersji animowanej. Bardzo dobra robota, ode mnie 8/10.
Pierwsza jednak ciekawa rzecz, są tutaj zaskakująco znajome motywy. Np zrobienie mostu z posągu co było w trailerze dopiero co pewnego nadchodzącego filmu... ale i sporo rzeczy z pierwszego "Aquamana". W sumie mogłem wpaść na to wcześniej - ile było tych filmów o Atlantydzie?
Przede wszystkim jest cały ten wątek Atlantydy która ma rozwinięte technologie i swoje Wielkie Źródło Mocy - i król chcąc bardziej je wykorzystać doprowadza do zatopienia Atlantydy a potem owe Źródło ukrywa - i trza je znaleźć. Tu jest Kryształ a tu - Trójząb..
Jakaś moc zmienia też lud Atlantydy - tu daje im długowieczność a tutaj niektóre fizycznie... w "Atlantis" jest to Kryształ.
Dość znajomo tez wygląda gdy poznajemy imię Księżniczki - długie, ale mamy skrót. Gdy Księżniczka się pojawia to leczy w potrzebie. Ma też Moc i świecą jej się oczy :p
Mamy tą vernowską krainę we wnętrzu Ziemi.
Żadna z tych rzeczy sama w sobie nie jest niczym znaczącym (no, poza historią Atlantydy) ale.. jak zebrać je razem i mamy tu Atlantydę i tu Atlantydę.. Jakoś podobne :)
A kolejna rzecz- "Atlantis" tez nie jest "samodzielna", aż dziwne że nikt tu chyba nie napisał - przeca to "Stargate" (1994 :)
Mamy tego naukowca w okularach który dostaje "klucz" i rozwiązuje tajemnice/zagadki (ale jest młody i przystojny aby laska na niego poleciała :p) .
Jest wyprawa wg jego wskazówek (w której zachodzi mały twist) do tajemniczego miejsca z "zaginionym ludem".
No a na końcu oczywiście
No i tyle moich spostrzeżeń ;)
19-09-2023, 21:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-09-2023, 21:20 przez Rozgdz.)





