Wow, fajny film! Zadna rewelacja, ale solidny kawalek, ktory, podejrzewam, za 10 lat bedzie tak samo fajny jak dzis. A nieczesto mozna to ostatnimi czasy powiedziec. Podobaly mi sie dialogi i ogolnie konstrukcja postaci (wiekszosci z nich), a w filmie komiksowym to raczej ewenement. IM ma jednak pare wad. Punktowo:
- niewyczerpany potencjal "publicznie ujawnionego superbohatera". Ja rozumiem, ze to zostawiono na sequel, ale mogli od razu pojechac na tym pomysle, bo standardowych poczatkow herosow jest juz na peczki, a pomysl upublicznienia faceta jest swietny
- ostatni pojedynek to kameralna slabizna. Dwoch facetow siedzi w zbrojach, ktore moga zdziesiatkowac armie malego kraju, a tluka sie na dachu jakiegos budyneczku, raz wyskakujac w powietrze - taki final to moga sobie miec filmy z Van Dammem, a nie blockbustery za 140 mln.
- wkurzajaca postac asystentki Starka, obowiazkowo buntujacej sie przeciw jego superbohaterskim metodom. Motyw ograny tysiac pincet razy. Najpierw postac potepia dzialania prowojenne, a kiedy dochodzi do powstrzymywania wojny, to tez niedobrze. Zabilbym. Niechze wreszcie jakis hero znajdzie sobie pomagiera, ktory nie bedzie sie krzywil jak po zjedzeniu cytryny przed kazda akcja
- ogolna przewidywalnosc
Czekam na druga czesc z nadzieja ze bedzie lepsza. Na dvd tego nie kupie, ale jesli chodzi o blockbustery, to przy takich TFach Iron Man to ponadczasowe arcydzielo sztuki filmowej, napisane przez scenariuszowego geniusza.
- niewyczerpany potencjal "publicznie ujawnionego superbohatera". Ja rozumiem, ze to zostawiono na sequel, ale mogli od razu pojechac na tym pomysle, bo standardowych poczatkow herosow jest juz na peczki, a pomysl upublicznienia faceta jest swietny
- ostatni pojedynek to kameralna slabizna. Dwoch facetow siedzi w zbrojach, ktore moga zdziesiatkowac armie malego kraju, a tluka sie na dachu jakiegos budyneczku, raz wyskakujac w powietrze - taki final to moga sobie miec filmy z Van Dammem, a nie blockbustery za 140 mln.
- wkurzajaca postac asystentki Starka, obowiazkowo buntujacej sie przeciw jego superbohaterskim metodom. Motyw ograny tysiac pincet razy. Najpierw postac potepia dzialania prowojenne, a kiedy dochodzi do powstrzymywania wojny, to tez niedobrze. Zabilbym. Niechze wreszcie jakis hero znajdzie sobie pomagiera, ktory nie bedzie sie krzywil jak po zjedzeniu cytryny przed kazda akcja
- ogolna przewidywalnosc
Czekam na druga czesc z nadzieja ze bedzie lepsza. Na dvd tego nie kupie, ale jesli chodzi o blockbustery, to przy takich TFach Iron Man to ponadczasowe arcydzielo sztuki filmowej, napisane przez scenariuszowego geniusza.
31-10-2008, 23:27






