Mówicie sporo o nastolatkach, więc nastolatek też się wypowie.
Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych filmów Spielberga. Wreszcie, po raz pierwszy od kilku lat stworzył DOBRY film, bez masy efektów specjalnych, kosmitów, bzykaczy itp. Przyznam szczerze, że o konflikcie palestyńsko-izraelskim wiedziałem niewiele, lecz mimo wszystko zrozumiałem przesłanie i wymowę filmu. Może z wyjątkiem niektórych słów zapożyczonych z izraelskiego. Nie będę pisał o przesłaniu- niekończącej się spirali przemocy, ponieważ inni użytkownicy zawarli to w swoich wypowiedziach.
Na mojej liście najlepszych filmów Spielberga "Monachium" zajmuje ZDECYDOWANE drugie miejsce, pierwsza jest "Lista Schindlera".
Mam nadzieję, że krytycy filmowi docenią fakt, że Stevie nakręcił bardzo dobry film i dostanie chociaż jednego, symbolicznego Oscara. Może zachęci go to do kręcenia większej ilości DOBRYCH filmów...
Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych filmów Spielberga. Wreszcie, po raz pierwszy od kilku lat stworzył DOBRY film, bez masy efektów specjalnych, kosmitów, bzykaczy itp. Przyznam szczerze, że o konflikcie palestyńsko-izraelskim wiedziałem niewiele, lecz mimo wszystko zrozumiałem przesłanie i wymowę filmu. Może z wyjątkiem niektórych słów zapożyczonych z izraelskiego. Nie będę pisał o przesłaniu- niekończącej się spirali przemocy, ponieważ inni użytkownicy zawarli to w swoich wypowiedziach.
Na mojej liście najlepszych filmów Spielberga "Monachium" zajmuje ZDECYDOWANE drugie miejsce, pierwsza jest "Lista Schindlera".
Mam nadzieję, że krytycy filmowi docenią fakt, że Stevie nakręcił bardzo dobry film i dostanie chociaż jednego, symbolicznego Oscara. Może zachęci go to do kręcenia większej ilości DOBRYCH filmów...
27-02-2006, 19:11





