No i ja się tu zgodzę z Mefisto, że Cameron przepuścił tutaj Pocahontas przez własną wrażliwość dając bogaty wizualnie film. Obstawiałem przed premierą dwójki, że będzie hiciorem, ale już trójka zaliczy raczej wtope (przynajmniej względem dwójki zysk będzie o połowe mniejszy). Zawsze jednak istnieje możliwość, że ludzie będą chodzić na Avatara tylko po to, żeby Cameronowi wykręcić wynik, bo z jakiegoś powodu te cyferki są dla mas ekscytujące, jakby to był jakiś mecz i oni byli częścią drużyny
11-11-2024, 06:59





