Rokrocznie w kategorii Best Picture znajduje się co najmniej jeden film wywołujący reakcję w stylu "co kierwa?!?". Tym razem jest to Emilia Perez, twór beznadziejny pod absolutnie każdym względem (kij z aktorstwem). Mam chyba spore poczucie humoru, ale nie jestem w stanie traktować tego czegoś nawet jako komedię. Zasłużone gromy zewsząd.
Nie nadrobiłem jeszcze niezbędnych tytułów, ale tak z grubsza znowu wygląda to na przeciętny rok. Złoto zgarnie pewnie The Brutalist i sumie to jedyny film ze stawki, który mnie jako tako grzeje. Pachnie monumentem. Baker tworzy kino nie dla mnie, Substancji nie lubię (marna "pociecha" za brak nominacji dla Hereditary, Collette i Goth), Druga Wydma to typowy Denis (ładna nuuuuuuuda, solidny chleb razowy), takoż w sumie nie mam konia w tej gonitwie. Zostaje więc złośliwe, maluczkie antykibicowanie. ;) A, Roman Roy dostanie zapewne rycerzyka za bycie Romanem Royem (wersja soft), trochę nędza.
Nie nadrobiłem jeszcze niezbędnych tytułów, ale tak z grubsza znowu wygląda to na przeciętny rok. Złoto zgarnie pewnie The Brutalist i sumie to jedyny film ze stawki, który mnie jako tako grzeje. Pachnie monumentem. Baker tworzy kino nie dla mnie, Substancji nie lubię (marna "pociecha" za brak nominacji dla Hereditary, Collette i Goth), Druga Wydma to typowy Denis (ładna nuuuuuuuda, solidny chleb razowy), takoż w sumie nie mam konia w tej gonitwie. Zostaje więc złośliwe, maluczkie antykibicowanie. ;) A, Roman Roy dostanie zapewne rycerzyka za bycie Romanem Royem (wersja soft), trochę nędza.
23-01-2025, 16:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2025, 16:36 przez Norton.)





