Nie wiem na ile w kwestii kolorystyki można już wszystko zmienić na kompie, ale nadal jakość tego co do tego kompa wrzucisz nie jest chyba totalnie bez nauczenia. A nawet jeśli jest to przecież dochodzi jeszcze praca kamery, kadrowanie, taki smaczki jak na przykład odbicie lekarki w oknie samochodu w drugim odcinku to nie jest zasługą kompa, nie?
Jestem po dwóch odcinkach i daleki jestem od zachwytu, trochę za bardzo razi próba inspirowania się Chzarnobylem, raz bardziej, raz mniej udana, ale ogólnie ogląda się to bardzo dobrze.
Jedyny zarzut jaki mam... ktoś wyżej wspomniał o aktorstwie. Rzeczywiście jest w kilku przypadkach co najwyżej dobre, najlepszy Żurawski, może też dlatego, że ma na razie najwięcej do zagrania. A i tak nie za dużo. Większy problem w połączeniu z aktorstwem czy tam takim sobie rozpisaniem postaci mam z dialogami. Są po prostu w najlepszym razie nijakie. A czasami na granicy tragedii. Na przykład ten dyrektor pytający Piotrusia: "U Joli jak poszło? Jakoś poszło?" czy jakoś w tym stylu, w połączeniu z słabym aktorstwem brzmi pokracznie. Albo ten konsul pytający równie drętwo "A pamięta pan coś z tej katastrofy?". No brakuje dialogom naturalności i jakiegoś pierdolnięcia. Szkoda, bo w takiej tematyce i przy niezłej realizacji, bardziej wyraziste postaci z lepszymi dialogami spełniłyby fajnie całość. O, albo ten minister obserwujący akcje wyławiania ciał rzucający tylko jakieś "ja pierdole".
Ale ogólnie ogląda się nieźle. Pewnie w weekend skończę.
Jestem po dwóch odcinkach i daleki jestem od zachwytu, trochę za bardzo razi próba inspirowania się Chzarnobylem, raz bardziej, raz mniej udana, ale ogólnie ogląda się to bardzo dobrze.
Jedyny zarzut jaki mam... ktoś wyżej wspomniał o aktorstwie. Rzeczywiście jest w kilku przypadkach co najwyżej dobre, najlepszy Żurawski, może też dlatego, że ma na razie najwięcej do zagrania. A i tak nie za dużo. Większy problem w połączeniu z aktorstwem czy tam takim sobie rozpisaniem postaci mam z dialogami. Są po prostu w najlepszym razie nijakie. A czasami na granicy tragedii. Na przykład ten dyrektor pytający Piotrusia: "U Joli jak poszło? Jakoś poszło?" czy jakoś w tym stylu, w połączeniu z słabym aktorstwem brzmi pokracznie. Albo ten konsul pytający równie drętwo "A pamięta pan coś z tej katastrofy?". No brakuje dialogom naturalności i jakiegoś pierdolnięcia. Szkoda, bo w takiej tematyce i przy niezłej realizacji, bardziej wyraziste postaci z lepszymi dialogami spełniłyby fajnie całość. O, albo ten minister obserwujący akcje wyławiania ciał rzucający tylko jakieś "ja pierdole".
Ale ogólnie ogląda się nieźle. Pewnie w weekend skończę.
07-11-2025, 14:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2025, 14:31 przez PropJoe.)





