Koleś się tam jebnął. Przecież w wersji Coppoli Dracula MA wąsy.
------------------------------------------------
Daje tutaj. Bo widzę, że film jest już z lektorem więc pewnie ktoś go obejrzy.
------------------------------------------------
Daje tutaj. Bo widzę, że film jest już z lektorem więc pewnie ktoś go obejrzy.
(02-12-2025, 19:35)shamar napisał(a): W sumie bardziej pasuje do innego tematu ale niech się tu uleży ;)
Dracula - A Love Tale (2025) reżyseria: Besson.
Zakompleksieni Francuzi adaptują książkę Anglika. Wróć, zakompleksieni Francuzi rimejkują adaptację książki Anglika, konkretnie film: "Bram Stoker's Dracula (1992)". Ale w swojej genialności, dla zmylenia przeciwnika (który zarzuciłby im tanie rimejkowanie) wprowadzają kilka zmian. Niektóre tak DEBILNE i KOMEDIOWE, że można się zastanawiać czy twórcy coś ĆPALI?
Komu nie podobał się "Dracula (1992)" (mamy takich gagatków) przez dodanie wątku miłosnego: nie ma tu czego szukać. Bo ten film (jak to na rimejk) nie dość, że kopiuje ten motyw to jeszcze poszerza. Miłość do żony i pogoń za reinkarnacją tejże, w postaci Miny, to motyw przewodni filmu, wyolbrzymiony do wyrzygania. Struktura zdarzeń też bardzo podobna ALE ma kilka zmian.
Kto jednak nie chce SPOILERÓW: niech oddali się w tym miejscu.
* Vlad opuszcza żonę i wyrusza na bitwę, ale żona ginie inaczej (zabita przez Turków a nawet (przypadkowo) przez samego Vlada)
* Vlad mieszka w zamku z armią minionków**.
Tak, KURVA, dobrze czytacie. Vlad ma armię karłowatych CGI-gargulców, swoich przydupasów, które mu gotują, sprzątają, piorą, bronią zamku, walczą, i nie chce wiedzieć co jeszcze. Do tego wyglądają jak wyrwane z PIERDOLONEJ KRESKÓWKI. Jakość słaba bo cienko z fotkami w necie a nie chce mi się robić zrzutów:
** co za tym idzie: nie ma wampirzych żon.
* Lucy jest w tym filmie 400letnim wampirem. Tak, dobrze czytacie. Ona sobie istniała, chodziła po słońcu, uwiodla chłopa, wzięla z nim ślub. Wszystko to jako wampir.
* Lucy robi też za Reinfileda (tegoż NIE MA w filmie wcale) i ginie w inny sposób
* Van Helsing to tutaj bezimienny ksiądz (w tej roli Waltz, na którego ryja nie mogę już patrzeć)
* akcja dzieje się w PARYŻU (a nie Londynie), co za tym idzie, nie ma podróży statkiem
* w drodze do Paryża Dracula atakuje klasztor zakonnic
Teraz 2 NAJBARDZIEJ KRETYŃSKIE rzeczy:
x Dracula podrywa kobiety na PERFUMY (tak, tym razem też dobrze czytacie), kto widział "Pachnidlo" ten wie. Nie hipnotyzuje ich urokiem, magią, cokolwiek. Ale perfumami, które zamawia w Wenecji.
x Dracula wchodzi na bal w Wersalu i w środku dnia podgryza chyba wszystkie kobiety na sali (tak, znów dobrze czytacie). Ta scena jest nakręcona w konwencji niedojebanej komedii.
* finałowa akcja to oblężenie zamku Draculi, wojsko rumuńskie napierdala się w zamku z CGI-gargulcami a część ostrzeliwuje zamek z armat. W TYM SAMYM CZASIE. Tak, jebią do zamku, do swoich.
Jeśli ktoś jest fanem tematu, powinien obejrzeć. Oprócz durnych wrzutek to poprawny (i ładny wizualnie) film. Ale całkiem zbędny i wtórny.
4/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
07-12-2025, 00:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-12-2025, 00:33 przez shamar.)
![[Obrazek: dracula.jpg]](https://medias.unifrance.org/medias/72/157/302408/format_web/dracula.jpg)





