No właśnie typowy janusz shamarzewski pojechałby w szczycie sezonu, najlepiej przejazdem, z jakąś wykupioną wycieczką za 100 euro, zszedł z rozpierdalajacej się łajby i stał jak jeleń w kolejkach i przepłacał :) plus trzeba mieć nasrane w głowie, żeby latem w sezonie jeździć na city breaki w takie miejsca :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
13-01-2026, 19:29





