Coraz mroczniejsze te nasze czasy... Szanse powabnej Taylor rosną — jeśli nagrodzą statuetką kogoś z OBAA, to (typowo) za najgorszą rolę. W Madigan wierzę coraz mniej, bo: a.) zagrała w horrorze, b.) Weapons bez nominacji za scenariusz i mejkap. Jedyną nadzieją kobitka z SV. No i ten Szalameee... Liczę na złą wolę członków akademii; może zlośliwie oleją szczeniaka (ma jeszcze czas, a poza tym jest nie do zniesienia) i uratują wszechświat przed kolejnym żenującym spiczem. O Sinners nie napiszę nic konkretnego, bo za kilka lat ktoś mógłby mnie za to rozstrzelać.
Dla poprawienia nastrojów przypomnę piękną rywalizację sprzed prawie dwudziestu lat: No Country For Old Men kontra There Will Be Blood. Kiedyś to było, panie.
Dla poprawienia nastrojów przypomnę piękną rywalizację sprzed prawie dwudziestu lat: No Country For Old Men kontra There Will Be Blood. Kiedyś to było, panie.
22-01-2026, 17:23





