(23-01-2026, 11:36)Pitero napisał(a): Totalnie olano i chyba nikt tego nie zauważył, "Die, My Love" i rolę Jennifer Lawrence. Chyba z nominacji wysiudała ją Kate Hudson. Pozostałe role to były raczej pewniaki.
Myślę, że nikt nie wysiudał Lawrence, ponieważ między nią a piątką nominowanych z pewnością stała przynajmniej Chase Infiniti, a nie wykluczałbym także Amandy Seyfried.
(23-01-2026, 15:00)PropJoe napisał(a): Niewiele więcej sensu mają nominacje dla całej ekipy z Sentimental Value. Stellan spoko. Reinsve i druga siostra bez szału. Ta pierwsza była dużo dużo lepsza w poprzednim filmie Triera, ale ok nawet na autopilocie daje radę. Druga? No ok. Ale Fanning?! Jest tam w trzech scenach na krzyż, trochę popłaczę, trochę pogada...
Postać Reinsve w "Najgorszym człowieku na świecie" bez wątpienia miała w sobie więcej przewrotności i pazura, ale prawda jest też taka, że tamten film był zbudowany pod nią, natomiast tutaj mówimy raczej o grze zespołowej. I nawet, jeśli nieco się powtarza, to nie wiem, czy widziałem w produkcjach z 2025 roku pięć lepszych kobiecych ról pierwszoplanowych, mowa zresztą o jej pierwszej nominacji, więc nie jest też tak, że to repeta. Fanning wypadła spoko i choć pewnie rzeczywiście nic by się jej nie stało, jakby zastąpić ją np. A'zion z "Marty'ego", to niech ma: przynajmniej to była prawdziwa drugoplanowa rola, a nie główna upychana na drugim planie, jak w kilku innych przypadkach. Natomiast kompletnie nie zgadzam się w kwestii Ingi Ibsdotter Lilleaas, uważam, że zagrała przynajmniej na poziomie Skarsgårda i jest najlepsza w swojej piątce. W tym filmie drzemie ogrom subtelnego, acz skomplikowanego aktorstwa i wiele tam można było położyć, a cała obsada radzi sobie z tym materiałem z gracją i prawdą. Kumam też jednak, że wbrew pozorom łatwo rozminąć się z nim emocjonalnie, mi też tak stuprocentowo nie wszedł i potrzebuję powtórki, trochę tak chyba mam z Trierem.
(23-01-2026, 15:49)Dr Strangelove napisał(a):(23-01-2026, 15:00)PropJoe napisał(a): Co mi po tych 13 nominacjach. Miała być dominacja i best picture jako przypieczętowanie nagród za reżyserię, scenariusz i najlepiej dla Del Toro. W technicznych nie mają szans, nie? Na pewno nie za zdjęcia czy muzykę a te bym przyjął z radością. Montaż? Dźwięk?Nie, no gość jeszcze przecież żyje :D
Na razie to tylko nominacje.
Doktor prawi słusznie, nie ma jeszcze co odprawiać mszy żałobnej. Ostatecznie najważniejsze są gildie, a trudno mi sobie wyobrazić, żeby DGA przypadła w tym roku komuś innemu, niż PTA; dowiemy się we wczesnym lutym. Jednocześnie nie bardzo wiem, kto miałby podkraść mu scenariusz adaptowany, do niedawna można jeszcze było uważać za konkurenta "Hamneta", ale po wczorajszym spadzie już widać, że pewnie nie ugra nic poza Buckley. Co do innych ew. nagród dla "OBAA", to uważa się na ten moment, że jest faworytem jeśli chodzi o montaż. Najlepszy Film to oczywiście inna sprawa i tutaj sytuacja jest otwarta. Tylko pytanie, co dla przeciwwagi mieliby wygrać "Sinners", żeby tam dolecieć: typuje się ich oprócz muzyki, zdjęć i castingu także za scenariusz oryginalny. Zobaczymy. Swoją drogą, nominacja za scenografię dla "OBAA" była ewidentnie jedną z wczorajszych niespodzianek, ale tym bardziej jest tutaj bez szans. Chciałbym, żeby w tej kategorii zamiast typowanego "Frankensteina" wygrał wreszcie Jack Fisk.
23-01-2026, 17:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2026, 17:28 przez Galadh.)





