Nie chodzi o to co powiedział, ale jak. Jednak z pewną pogardą. No bo niby ma rację. Opera i balet to niszowe dziedziny i kontekst jest chyba taki, że on nie chciałby tego robić ale szerszy to nawet taki, że nie chce, żeby kino się stało takim baletem czy operą. Bo gadają o tym, że zmienia się publiczność, zmienia się sposób "konsumowania" treści itd. Chodzi o arogancki sposób, w jaki to mówi. W odniesieniu do dziedzin sztuki, które przetrwały nie bez powodu kilka stuleci więcej niż kino. W dodatku są to dziedziny, może dziś elitarne, ale jednak będące ważnym elementem upadającej cywilizacji zachodu. Powinno ci zależeć na bronieniu dobrego ich imienia. ;) Trochę jakby powiedzieć, że po chuj nam jakieś malarstwo, przecież jest Canva i AI. Trochę też śmieszą takie teksty od gościa, który z się rozpływa nad swoją rolą, czyli jednak traktuję tę robotę trochę jak sztukę a nie tylko masową rozrywkę. Zresztą sam wypłynął jednak na kine, które można jednak uznać za niezależne.
Drama owszem głównie dlatego, żeby się klikało i gość ma swoje 5 min, ale należy mu się.
Drama owszem głównie dlatego, żeby się klikało i gość ma swoje 5 min, ale należy mu się.
09-03-2026, 16:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2026, 16:44 przez PropJoe.)





