(13-07-2026, 17:43)simek napisał(a):Nie napisałem "dobrego" tylko "lepszego". Jasne, że to straszny pozer, ale dawałem jakieś 5% szans, że wyjdzie mu coś może nie wybitnego, ale fajnego, albo chociaż efekciarsko zrealizowane guilty pleasure. Szczególnie, że ten Tomek. Ale ja też nie będę się wypierał tego, że się dobrze bawiłem na Birdmanie, nawet jeśli nie mam ochoty do tego wracać. Plus Inarritu jednak ociera się o wąską grupę reżyserów, których kolejny film jest jakimś tam wydarzeniem i mimo, że człowiek wie, to jednak się łudzi.(13-07-2026, 15:49)PropJoe napisał(a): Nie no, liczyłem mimo wszystko na coś lepszego.Chyba tylko jacyś turbo optymiści mogli liczyć na coś dobrego. Przecież Inarritu to od wielu, wielu lat pozer i hochsztapler.
13-07-2026, 22:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2026, 23:00 przez PropJoe.)





