Obejrzałem to wczorej 2gi czy 3ci raz. I sprawia jeszcze gorsze wrażenie niż na początku.
Za grosz klimatu. Wszystko dzieje się zbyt szybko - miast stawiać na stopniowanie napięcia od pewnego momentu jesteśmy bombardowani średnimi i gorszymi pseudostraszakami (nie napiszę dobrymi bo takich chyba nie było).
To jest 1 z tych blockbusterowych horrorów (w stylu "13 Duchów" czy "Statek-widmo"), gdzie sterylne pokazanie świata zabija jakiekolwiek emocje przy oglądaniu.
6/10 bo sprawny film.
PS - nie jestem pewny, które zakończenie jest lepsze. Z 1 strony "szczęśliwe" jest w miarę klimatyczne, z 2 "smutne" byłoby lepsze gdyby nie wpier....lenie tandetnego straszaka i gównianego ujęcia na końcu.
PS 2 - byłbym zapomniał - w pewnym momencie Cusac myśli, że Jackson dosypał mu po prostu prochy do buteli z wódą.
I to by było najlepsze rozwiązanie - że wszystkie te akcje to trip na kwasie.
Za grosz klimatu. Wszystko dzieje się zbyt szybko - miast stawiać na stopniowanie napięcia od pewnego momentu jesteśmy bombardowani średnimi i gorszymi pseudostraszakami (nie napiszę dobrymi bo takich chyba nie było).
To jest 1 z tych blockbusterowych horrorów (w stylu "13 Duchów" czy "Statek-widmo"), gdzie sterylne pokazanie świata zabija jakiekolwiek emocje przy oglądaniu.
6/10 bo sprawny film.
PS - nie jestem pewny, które zakończenie jest lepsze. Z 1 strony "szczęśliwe" jest w miarę klimatyczne, z 2 "smutne" byłoby lepsze gdyby nie wpier....lenie tandetnego straszaka i gównianego ujęcia na końcu.
PS 2 - byłbym zapomniał - w pewnym momencie Cusac myśli, że Jackson dosypał mu po prostu prochy do buteli z wódą.
I to by było najlepsze rozwiązanie - że wszystkie te akcje to trip na kwasie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
19-08-2012, 16:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2012, 16:57 przez shamar.)





