Stały bywalec
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 4
nie_pamietam napisał(a):4) ,,głośniej od bomb" - za naprawdę coś nowego i fajnego i do tej pory niepowtarzalnego w Polsce
Wreszcie, ktoś zauważył ten film. :)
Ja bym jeszcze dodała drugi Wojcieszka - "W dół kolorowym wzgórzem".
Może nie przesadzałabym z oceną 10/10 - ale naprawdę, są to filmy, jak i reżyser, warte spojrzenia z uwagą. A nie traktowanie go z góry zaplanowanym wzruszeniem ramion "phi, bo to film polski" (ta uwaga a propos ostatnich postów w wątku "Film europejski"
Polecam również sztukę RW "Made in Poland".
22-02-2008, 18:52
Początkujący
Liczba postów: 10
Liczba wątków: 0
10/10 dałem taki filmom jak:
1: Leon
2: Fight Club
3: Back To The Future Trilogy
4: No Country For Old Men
5: Scarface
6: The Godfather II
7: Kill Bill Vol.1 & Vol.2
8: Once Upon a Time in the West
9: Heat
10: Casino
I jeszcze kilka filmów by się znalazło ale 10 starczy. Nie mam problemów z daniem filmowi czy grze dyszki.
jesteś tym co oglądasz
27-02-2008, 10:05
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
trzy filmy poza skalą:
Blade Runner, Alien, Memento.
a teraz dziesiątki:
GoodFellas
The Godfather I/II
Casino
Leon
NCFOM
The Good, the Bad and the Ugly
Lord of the Rings (za dokonanie niemożliwego)
Taxi Driver
Reservoir Dogs
Musa
Hero
Pulp Fiction
Stoker's Dracula
Forrest Gump
Wuthering Heights (wersja z 1992 roku)
Big Lebowski
Indiana Jones (pierwsza i trzecia część)
Reszty grzechów nie pamiętam, ale jeszcze parę dziesiątek by się znalazło. ;)
27-02-2008, 11:36
Nowy
Liczba postów: 12
Liczba wątków: 1
Ode mnie takie filmy dostały 10:
Titanic
Casino Royale
Requiem dla snu
Skazani na Shawshank
Pulp Fiction
Forrest Gump
27-02-2008, 15:34
Nowy
Liczba postów: 122
Liczba wątków: 11
Godfather
Shawshank Redemption
American Beauty
Casino
Seven
Requiem For A Dream
Goodfellas
Heat
Twin Peaks
American History X
...to pierwsze jakie przychodza mi do głowy wg prywatnego rankingu
27-02-2008, 17:06
Początkujący
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
Pewnego razu na Dzikim Zachodzie - jak dla mnie najlepszy western ever. Juz od pierwszej sceny wiadomo, ze mamy do czynienia z arcydzielem. Wszystko tu jest znakomite - aktorstwo, zdjecia, historia, klimat, itd. Muzyka - jak dla mnie to najlepszy soundtrack Ennio Morricone. A poza tym Henry Fonda w roli najwiekszego bad guya w historii kina. Cos pieknego, mozna ogladac w nieskonczonosc.
Cinema Paradiso - chyba najbardziej wzruszajacy film jaki w zyciu widzialem. Po seansie nawet najwiekszym defetystom wroci wiara w magie kina.
Wladca Pierscieni - mowilo sie, ze trylogii Tolkiena nie da sie zekranizowac. Bzdura. Peter Jackson zrobil to najlepiej jak tylko sie dalo, teraz smialo moze pokazac srodkowy palec wszystkim niedowiarkom.
Pulp Fiction - za to, ze ogladalem ten film multum razy i mi sie jeszcze nie znudzil, a dialogi znam na pamiec.
Clerks - niby takie proste, a sprawia tyle radosci. Rzadkosc.
Krótki film o zabijaniu - chyba nie ma takiej osoby na swiecie, ktory po obejrzeniu dziela Kieslowskiego pozostalaby obojetna.
Big Lebowski - ten film to jeden wielki chillout, dlatego jest taki swietny;]
I specjalne wyroznienie dla:
Star Wars - bo dzieki starej trylogii pokochalem kino:)
a w ogole to czesc wszystkim
15-03-2008, 16:34
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
sleash napisał(a):chyba nie ma takiej osoby na swiecie, ktory po obejrzeniu dziela Kieslowskiego pozostalaby obojetna.
A jednak jest 8)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
15-03-2008, 16:38
Nowy
Liczba postów: 2,376
Liczba wątków: 12
Nawet dwie. ;)
15-03-2008, 18:18
.
Liczba postów: 27,865
Liczba wątków: 62
Krótki film o zabijaniu to świetny film, żeby nie było że zły, tylko że podejmuje taki temat w którym bardzo ciężko kogoś przekonać w jedną, albo w drugą stronę. Podczas oglądania oczywiście się angażowałem i przeżywałem to co na ekranie, ale po seansie nic się w moim życiu nie zmieniło.
15-03-2008, 20:40
Początkujący
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
A ja wprost przeciwnie. Przed ogladnieciem filmu do tematu kary smierci podchodzilem z obojetnoscia, nigdy sie specjalnie nie przejmowalem ta kwestia. Od czasu ogladniecia 'Krotkiego filmu...' zaliczam sie do grona przeciwnikow takiej formy egzekwowania sprawiedliwosci. Dlatego napisalem, to co napisalem 8)
16-03-2008, 09:14
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Trochę już recenzji w życiu napisałem i wiem jedno, na 10/10 film musi sobie naprawdę zasłużyć. Dla jednych będzie to ulubiony film dla innych arcydzieło powszechnie cenione a ja wyznaje metodę kompromisu pomiędzy tymi dwiema postawami. Tak więc 10/10 jest oczywiście zarezerwowane dla filmów ukochanych, których oglądanie jest dla mnie przyjemnością nie na zasadzie - zachwyca bo musi, wszakże klasyk, ale autentycznie sprawiających mi przyjemność podczas oglądania tytułów. Nie wynika z tego jednak, że są to podstawowe cechy definiujące 10/10 w mojej punktacji. Przez krótki czas po premierze "300" rozważałem wystawienie mu maksymalnej oceny. Wszakże film okazał sie być dokładnie tym czego oczekiwałbym po tym konkretnym tytule, zaopatrzony w przerysowaną formę i wywołujący u widza prymitywne instynkty. Na szczęście byłem na tyle racjonalny, żeby nie wystawiać maksymalnej noty po pierwszym seansie, ponieważ późniejszy kontakt z tym filmem na DVD uzmysłowił mi o minusach tego tytułu. No właśnie, czyli tutaj pojawia się kolejny znaczący element składający się na moją maksymalną notę, musi być ona przemyślana. Przy pierwszym seansie łatwo zostać omamionym danym tytułem, zachwycić się jego konkretnymi zaletami na tyle, żeby przeoczyć minusy, które wychodzą na wierzch później.
A gdy pojawia się wątpliwość czy film zasługuje na 10/10 jest to już w zasadzie znak, że powyżej 9/10 on nie podskoczy.
Koniec końców okazuje się, że 10/10 to półka, w której mieści się u mnie nieliczne grono filmów, które jednocześnie sprawiają mi subiektywną przyjemność ale przy tym z perspektywy czasu okazały się tytułem, który obiektywnie można by zaliczyć do listy filmów istotnych dla historii kina.
I ma to swoją logikę, wszakże generalnie nie bez powodu dane tytuły zasłużyły sobie na wyróżnienie ich spośród zalewu tysięcy tytułów pojawiających się co roku na całym świecie.
A jaka jest moja obecna lista 10/10? Dosyć niewielka i być może dla niektórych kontrowersyjna:
Heat - tyle już na tym forum zostało powiedziane o tym filmie, że doprawdy nie ma sensu się rozpisywać. Tak więc krótko, za dopracowany i niemalże bezbłędny scenariusz, za obsadę, za fenomenalne sceny akcji, za przykuwanie przed ekranem przez prawie 3 godziny bez wywoływania nawet na moment znużenia.
Moulin Rouge! - musical pełną gębą, atakujący zmysły widza niesamowitą intensywnością obrazu, dźwięku i narracji. Nie stawiający sobie żadnych ograniczeń, jak bohaterowie się kochają, to raduje się z nimi cały świat, łącznie z księżycem. Epatuje intensywnymi, krzykliwymi barwami, przekracza dopuszczalne granice kiczu, jest szalony i jedyny w swoim rodzaju. A wszystko to prowadzi do tragicznego, a przy tym jakże klasycznego dla prawdziwych romansideł, finału. A do tego fenomenalne aranżacje znanych utworów muzycznych.
Shining - mistrzostwo w kinie grozy, wnoszące je na zupełnie nowy poziom. Reżyser kładzie nacisk przede wszystkim na budowanie klimatu oraz niejednoznacznej struktury filmu. Gdy do tych elementów dodajemy fenomenalnego Jacka Nicholsona, otrzymujemy dzieło ponadczasowe, prawdziwy klasyk i kamień milowy gatunku. Horror nie stosujący tanich trików do straszenia widza, ale konsekwentnie podnoszący napięcie od pierwszych scen aż do finału.
Kandydaci do kolejnych 10/10? Powoli zbieram się w sobie za odświeżenie sobie i ewentualne napisanie recenzji filmów "Se7en" i "Mechaniczna pomarańcza". Obydwa filmy są solidnymi pretendentami do otrzymania maksymalnej oceny. Co oprócz tego? Prawdopodobnie "Ojciec chrzestny 2", należy mu się już za sam fakt przeskoczenia naprawdę wysokiego poziomu pierwszej części. No i chyba "Dawno temu w Ameryce" ale to temat do dłuższego wywodu.
Pff, trochę się rozpisałem, ale od dawna mnie irytowały zaniżone standardy przyznawania ocen 10/10, które przecież winny być prawdziwą nobilitacją a nie cyferkami, którymi szastamy na lewo i prawo. I wbrew pozorom nie piję tutaj jedynie do niektórych osób z tego forum(jak komuś coś mówi ksywa Czerku, ten zapewne wie o co chodzi :))
P.S. Tak jest, gdyby przyszło mi go oceniać, "Fight Club" nie dostałby ode mnie 10/10...cóż, takie życie :)
17-03-2008, 16:07
.
Liczba postów: 27,865
Liczba wątków: 62
Po Twoim poscie postanowiłem rzucić okiem na moje oceny i przedstawić wam swoje dziesiątki. Okazało się, że kilku filmom niestety nie mogę dać 10 i zniżyłem ocenę na 9. Ciężko tu o jakieś przynajmniej ocerające się o obiektywność oceny i nie chodzi mi tu o taką ogólną obiektywność, tylko to, żeby daną wadę, czy zaletę w każdym filmie traktować tak samo. Nie zawsze mi się to udaje i dlatego możeci mi zarzucić, że dwa bardzo podobne filmy dostają tak diametralnie różne oceny, no ale cóż, takie już jest kino, że jeden tytuł zachwyca, a drugi zdaje się być nużącym...
-2001: Odyseja kosmiczna
-Aż poleje się krew
-JFK
-Łowca Androidów
-Fitzcarraldo
-Pat Garret i Billy Kid
-Ludzkie dzieci
-Powiększenie*
-Źródło*
-Pewnego razu na dzikim zachodzie
-Pewnego razy w Ameryce
-American Beauty*
-Lśnienie
-Lot nad kukułczym gniazdem
-Ojciec Chrzestny
-Ojciec Chrzestny część II
-Chłopcy z ferajny
-Obywatel Kane
oraz jedna polska perełka:
-Rękopis znaleziony w Saragossie
Troche tego jest, ale sumienie by mi nie pozwoliło wywalić kogoś z tego grona(poza *). * oznacza, że istnieje obawa, że po ponownym obejrzeniu ocena filmu może spaść na 9. Pozatym nie oglądałem jeszcze wielu ważnych filmów i mam nadzieje że przynajmniej kilka jeszcze dojdzie do listy.
A propos najlepszych filmów, to jeszcze żadnego nie oceniłem na 1. Po wszystkich gniotach(a staram się ich wystrzegać) zawsze myśle sobie że jednak mogło być gorzej.
17-03-2008, 17:45
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Moje TOP TEN :)
1. Unforgiven
2. Lost in Translation
3. Casino
4. Girl interupted
5. One Flew Over the Cuckoo's Nest
6. Blade Runner
7. Shawshank redemption
8. Top Secret
9. Space Balls
10. Ojciec chrzestny - trylogia.
11. Gra
To są moje najlepsze filmy - znalazłoby się ich zapewne wiecej, ale jednym tchem wymieniłbym zawsze te.
M
EDIT: poprawiłem tytuł - One Flew Over the Cuckoo's Nest
loading podpis...
18-03-2008, 11:14
Cytat:To są moje najlepsze filmy
o k****! ty je wszystki nakręciłeś???
18-03-2008, 11:34
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Gieferg, ja wierze ze nakrecil niektore z filmow, ale ich nie widzialem, bo zamast Girl interupted czy One flew on cooco's nest znam tylko Girl, Interrupted i One flew over the Cuckoo's Nest. :)
18-03-2008, 14:19
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Moje najlepsze filmy - skrót myślowy. Nie sądzę, że piszę do osób, które poza google.pl nie posiadają własnego logicznego myślenia... Skoro odpowiadam w temacie o filmach, które otrzymałyby ode mnie 10/10 to wiadomym jest, że owe najlepsze filmy to nie moje twory w jakimkolwiek sensie tylko te, które moim zdaniem i wedle mojej opinii są najlepsze.
Czepialstwo ftw?
Notka: post wyżej edytowałem ze względu na błąd w tytule.
loading podpis...
20-03-2008, 21:10
Mało pisze
Liczba postów: 495
Liczba wątków: 1
Phil napisał(a):To nie czepialstwo, zwrot "moje najlepsze filmy/komiksy/książki itp" to najbardziej wkurzający tekst w historii świata :).
Tu sie nie zgodze. To czolowka, ale nie pierwsze miejsce. Najbardziej wkur*****cy tekst to: OGLĄDNĄŁEM. Za kazdym razem jak to slysze to scyzoryk mi sie w kieszeni otwiera i dostaje syndromu Tourette'a.
20-03-2008, 21:53
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
Hmm... za dużo tego jest normalnie... :D ale tak na random to:
Fight Club
Alien3
Memento
Phone Booth
The Thing
i wiele, wiele innych...
To forum nie służy wyliczankom, ale przede wszystkim dyskusji. Dlatego też takie listy napisane bez żadnego uzasadnienia, są praktycznie bezwartościowe.
29-04-2008, 09:14
Początkujący
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
Mój pierwszy post na tym forum, i przy okazji chciałbym się przywitać :) Wszem i wobec, Witam :)
A filmy którym wystawiłbym 10/10 to:
[b]LOKATOR - Niesamowity klimat, i niezwykły thriller psychologiczny Polańskiego
Podziemny krąg - każdy już napisał co wiedział, więc tylko się dopisuje
Dyktator - Genialny humor Chaplina i jego kreacja Hitlera ( tak w skrócie )
Babel - Żaden z filmów ostatnich lat tak mnie nie zachwycił.
Mechaniczna pomarańcza - Kubrick w najlepszej postaci.
Czas Apokalipsy - nawet u mnie na J. Polskim w liceum Polonistka puszczała go na zajęciach :)
Pozdrawiam :)
Gdzie jestem?
04-05-2008, 21:11
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
freak_outXP napisał(a):10/10 - dla mnie to oznacza...
Super. Ale dlaczego od razu obrażać innych tylko dlatego że oceniają filmy tak jak im się podoba i twoje zdanie na ten temat - przynajmniej dla mnie - jest równie ważne co poziom okrywy śniegowej na 2489 metrze Mount Everestu?
Druga sprawa, jesteś kolejną osobą która przejawia jakąś obsesję na punkcie faktu, że ktoś może wystawić filmowi 10! Nieprawdopodobne! Fakt że ktoś wśród 10 statystycznie najwięcej jest filmów z USA nie jest przejawem ignorancji. Gdybyś chwilkę pomyślał, wiedziałbyś dlaczego.
freak_outXP napisał(a):Mam wrażenie, że ludzie - nie tylko tu, na forum - szafują dziesiątkami na prawo i lewo. I że - co więcej - rozdzielają nimi filmy, których tak naprawdę nie rozumieją, a kierują się zdaniem innych i snobizmem.
Sorry stary, ale co to za bełkot? Odpowiem za siebie i za innych: odnosisz BARDZO złe wrażenie, w dodatku dopisujesz do tego jakieś idiotyczne drugie dno. A to tylko liczba odzwierciedlająca ogólne wrażenie z filmu. Nic więcej.
PS. WziąĆ.
26-06-2008, 08:10
|