A ze "Star Trekami" Abramsa jest trochę inaczej, bo są jednocześnie sequelem (historia starego Spocka) i niejako remakiem (w dwójce za dużo było z "Gniewu Khana", abym mógł to nazwać inaczej). Słowo reboot pasuje tu jak ulał.
25-06-2014, 00:13
|
ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach
|
|
Dlatego nie lubię samego słowa reboot - oznacza ono wszystko i nic. Pewnie dlatego Black i spółka boją się nazwać nowego "Predatora" remakiem, bo byłby on bardziej jednoznaczny. Z drugiej, jeżeli sytuacja ma się powtórzyć jak z filmem Antala, to po cholerę znów nazywać coś rebootem, skoro ma poniekąd kontynuować wątki i stylistykę poprzedników?
A ze "Star Trekami" Abramsa jest trochę inaczej, bo są jednocześnie sequelem (historia starego Spocka) i niejako remakiem (w dwójce za dużo było z "Gniewu Khana", abym mógł to nazwać inaczej). Słowo reboot pasuje tu jak ulał. 25-06-2014, 00:13
http://stopklatka.pl/wiadomosci/-/127412421,tworca-rambo-robi-remake-gry-wstepnej-miike
Po prostu brak mi słów. Nie wiem, co oni tam biorą w tym Hollywood, ale musi to być jakiś piekielnie dobry towar, skoro przychodzą im do głowy takie pomysły. Przecież japoński oryginał był dziełem genialnym, oryginalnym i kompletnym więc doprawdy nie wiem jaki jest sens by go poprawiać. A już tym bardziej na amerykańską modłę.
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood Najlepszy film 2019: Parasite Najlepszy film 2018: Suspiria 30-06-2014, 14:34
To będzia wersja cool. Taki tak. Najlepiej na kampusie :)
Albo gore-shit, prosto na dvd. Może by zrimejkowali ten film o "porąbanej rodzince". Zapomnaiłęm tytułu.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-06-2014, 21:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-06-2014, 21:55 przez shamar.)
Ten film o "porąbanej rodzince" to pewnie "Visitor Q"
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood Najlepszy film 2019: Parasite Najlepszy film 2018: Suspiria 30-06-2014, 22:49
Tak jest ;)
Już widzę, jak Amerykańce próbują to przekładać dla amerykańskiego standardowego odbiorcy.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-06-2014, 23:15
Pewnie tylko po to, by uchronić się przed ewentualnymi pozwami.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 23-07-2014, 22:07
Przecież to oczywista parodia. Rimejk, który zmienia gatunek filmu na komedię? Jest jakiś inny przykład czegoś takiego?
23-07-2014, 22:59 (23-07-2014, 20:10)military napisał(a): Nie, remakiem. ZAZ zakupili nawet prawa do rimejkowania.No wlasnie, czy nie jest tak jak mowi Mefisto? Może nie istniało jeszcze wtedy prawo parodii. No bo sory, ale te sceny nie są po to by opowiedzieć tę samą historię na nowo, tylko, zeby wyśmiać jej elementy. A mysle, ze to jest wlasnie ta roznica pomiedzy rimejkiem a parodia. Ale to raczej zbedna dyskusja. Fajna ciekawostka. 23-07-2014, 23:13
21 Jump Street nie jest rimejkiem. Po pierwsze jest adaptacją, a ponad to jest sequelem (i przy tym poniekąd parodią). Starsky i Hutch to też adaptacja.
23-07-2014, 23:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2014, 23:26 przez Gal Anonim.)
Tylko że Airplane! używa tych samych dialogów, co Zero Hour, co najwyżej dodając jakąś kwestię albo lekko ją zmieniając, albo dodając jakąś bzdurę w tle dla komicznego efektu. Myślę, że już samo użycie identycznych dialogów kwalifikuje film jako remake i uzasadnia wykupienie praw. Być może jest to jedyna remako-parodia w historii.:) Choć z drugiej strony - bywały remaki, które zmieniały gatunek opowieści - można tak powiedzieć choćby o Evil Dead (horror-slasher z komedio-horroru) czy Little Shop Of Horror (musical z komedio-horroru).
24-07-2014, 08:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-07-2014, 08:44 przez military.) (24-07-2014, 08:40)military napisał(a): Tylko że Airplane! używa tych samych dialogów, co Zero Hour, co najwyżej dodając jakąś kwestię albo lekko ją zmieniając, albo dodając jakąś bzdurę w tle dla komicznego efektu.No a czy to nie jedna z podstawowych cech parodii? Branie dialogu czy sceny i wyśmianie filmu? 24-07-2014, 11:20
Ale tu nie chodzi o ogólne nawiązanie do sceny - tu są TE SAME DIALOGI, napisane przez scenarzystę Zero Hour w scenariuszu Zero Hour.:) Dracula Brooksa bierze postać, motyw, ogólny rys historii. Airplane! bierze toczka w toczkę idiotyczny scenariusz Zero Hour i realizuje go z dorzuconymi głupimi reakcjami aktorów. Wy mówicie o podobieństwie na zasadzie "Król lew przypomina Hamleta"; ja mówię o ekranizacji Hamleta, tylko że z bohaterami w strojach ananasów.
24-07-2014, 11:26 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |