15-02-2017, 23:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2017, 23:28 przez al_jarid.)
|
ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach
|
|
Przecież to będzie to samo, tylko z dużo słabszymi scenami naparzanek. Tak wróżę, bo jeśli idzie o naparzanki, to zachodnie kino raczej stoi daleko za Azją. No a co więcej liczy się w "Raidzie"? Przecież nie zmyślna intryga.
Chciałbym się wypowiedzieć o nowym "Człowieku z blizną"....nie widziałem filmu z Pacino. Serio :D
Dlatego nie czuje aż takiego niesmaku choć wkurza mnie ostatni trend na odkopywanie marek, choć najgłupszym ostatnio zapowiedzianym projektem jest Toni Erdman. Co do Człowieka...scenariusz piszą bracia Coen, Diego gra główną role (to co zrobił w Rogue bardzo mi się podobało) a McKenzie może reżyserować. Dla takiej ekipy na film wybiorę się na pewno (chyba, że będzie inny reżyser, gorszy) a film z Alem nadrobie po seansie. Aby nową wersje ocenićbez znajomości oryginału. 16-02-2017, 00:49
Jest tylko jedno ALE. Po ch. grzyb to ma się nazywać "Scarface"? Wiadomo... nazwa, marka.
Identyczna sytuacja jak z "Miami Vice"
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-02-2017, 00:53 (15-02-2017, 23:27)al_jarid napisał(a): Przecież to będzie to samo, tylko z dużo słabszymi scenami naparzanek. Tak wróżę, bo jeśli idzie o naparzanki, to zachodnie kino raczej stoi daleko za Azją. No a co więcej liczy się w "Raidzie"? Postacie o których nie zapomnę w 5 minut po seansie. Grillo > randomowy indonezyjczyk. 16-02-2017, 01:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-02-2017, 02:01 przez Gieferg.)
Jakby 1 Robin Hood, w podobnym czasie to było za mało. W ogóle jakby R. Hoodów było za mało.
http://www.filmweb.pl/news/Gotowi+na+kolejn%C4%85+rewizjonistyczn%C4%85+wersj%C4%99+historii+Robin+Hooda-121935
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 25-02-2017, 19:41
"Robin stał się ofiarą spisku, którego celem jest korona Anglii. Marian musi zorganizować obronę obejmując pozycję lidera banitów z lasu Sherwood."
Brzmi to tak bardzo, bardzo swojsko :D Gdyby jeszcze był Mały Janusz.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
25-02-2017, 19:48
No jak, "Księcia złodziei" już próbują pobić. Bo tam był Mudżyn o taki se, dodatkowa postać - a teraz Mudżyn będzie Małym Johnem! Kto to przelicytuje?
25-02-2017, 20:00
No jak to kto? Ten kto zrobi film z czarnym Robinem.
25-02-2017, 20:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2017, 20:02 przez Gieferg.)
al_jarid, weź ulituj się, jak zobaczyłem Jaimiego i podpis "Little John" to już miałem takie nerwowe tiki xD
Z resztą tak jak pisałem, lubię "Księcia" za lekkość, ale dopiero serial "Robin of Sherwood" wprowadza poprzeczkę do której wątpię by jakikolwiek film czy serial o Robinie kiedykolwiek się zbliżył, już nie mówię o przeskoczeniu. 25-02-2017, 20:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2017, 20:05 przez Szpeku.)
Z filmów kinowych z Robinem to mam wrażenie, że najlepsi są Faceci w rajtuzach :P Bo na poważnie to tylko i wyłącznie jedyna słuszna wersja:
25-02-2017, 20:13
Czy jedyna słuszna, to rzecz dyskusyjna.
Ale że najlepsza, to - tak całkiem, 100-procentowo na serio - byłbym się w stanie zgodzić. 25-02-2017, 21:00 (25-02-2017, 19:41)shamar napisał(a): W ogóle jakby R. Hoodów było za mało. Oczywiście, że jest za mało. Cytując jeden ze starszych newsów z filmwebu: Cytat:"Robin Hood: Origins" jest jednym z czterech widowisk o banicie z Sherwood powstających obecnie w Hollywood. Disney ma w planach film "Nottingham & Hood", który określany jest jako mieszanka "Piratów z Karaibów" i "Zaczarowanej". Sony szykuje "Hood", który z kolei ma być średniowiecznym odpowiednikiem "Mission: Impossible" i "Szybkich i wściekłych". Warner Bros. ma zaś scenariusz autorstwa Willa Bealla ("Gangster Squad" i "Aquaman"). Możemy teraz chwalić Pana, za 5 widowisko o tym, jakże znamienitym, banicie.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
25-02-2017, 21:02
Rewizjonistyczne blablabla, a później skończy się jak z "Nottinghamem" Scotta, który miał w intrygujący sposób "odwrócić kota ogonem", a skończył jako nudne serwowanie tego samego po raz enty.
25-02-2017, 21:27
No ja bym zobaczył Robin Hooda z pozycji Kastagira (czy jak on tam się nazywał w kolejnych adaptacjach).
Zderzenie ortodoksyjnego muzułmanina ze światem prymitywnych europejskich barbarzyńców.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 25-02-2017, 23:59 (25-02-2017, 20:13)Gieferg napisał(a): Z filmów kinowych z Robinem to mam wrażenie, że najlepsi są Faceci w rajtuzach :PDobre masz wrażenie :). Cytat:"Marian" pomyślana jest jako pierwsza część całego cyklu, w którym ukochana Robin Hooda musi kontynuować jego misję, kiedy ten zostaje na jej oczach zamordowany. Oho, kolejny film, który musi być zaczątkiem całej serii. No bo jak? Stand-alone? 26-02-2017, 00:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2017, 00:05 przez OGPUEE.)
Te serie i tak się kończą zawsze (?) na tym pierwszym ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 26-02-2017, 00:20 Cytat:No ja bym zobaczył Robin Hooda z pozycji Kastagira Tego gostka któremu Kurgan obciął głowę w pierwszym Highlanderze? No, ciekawa opcja :) 26-02-2017, 01:05
Skapnąłem się już "po fakcie" więc nie zmieniałem. Każdy wie o kogo chodzi ;)
"Nasir"? Byłem blisko ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 26-02-2017, 01:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2017, 01:21 przez shamar.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |




![[Obrazek: W9jO9fT.jpg]](http://i.imgur.com/W9jO9fT.jpg)





