Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:W Screamers chodzilo o uwiarygodnienie pomyslu z robotami-pilami, wiec mamy planete z konfliktem, oddalona od Ziemi, bo gdyby byla blisko, roboty opanowalyby cala ludzkosc
w Alien 3 chodzilo o uwiarygodnienie pomyslu, dlatego mamy wiezienie z przyszlosci (a w zasadzie z przeszlosci) z dwudziestoma paroma więźniami, oddalone od Ziemi, bo gdyby bylo na Ziemi, obcy opanowalby cala planete. jezuu, co za... niemadra argumentacja....
Cytat: ale tu nie ma zbednych udziwnien.
za to w A3 sa - najbardziej surowa (zaraz obok Cuba i Hardware) sceneria w historii sci-fi ma tyle udziwnien, ze po prostu nie moge sie polapac.
Cytat:Miejsce akcji byloby bardzo dobre, gdyby je wykorzystano.
wiezniowie wykorzystali miejsce akcji do maksimum - inaczej nie zabiliby obcego. skupili sie na malym obszarze w poblizu pieca, podobnie jak zaloga Nostromo, musieli sobie radzić, majac do dyspozycji prymitywny sprzet. i wygrali, choc w przypadku A3 to raczej nieodpowiednie slowo. Morse'a pewnie i tak zabili po przesluchaniu, Ripley splonela w kadzi z lawa. end of story.
02-02-2008, 11:41
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Mental napisał(a):tak czy inaczej ocenianie filmu na zasadzie, ze miejsce akcja MOGŁOBY BYC inne to jest dopiero dziwadło.
Dokładnie.
A3 w Kansas czy na tankowcu, z mordercą nie miałby nawet okrucha tego nastroju i estetyki, którą oferuje na odciętej planecie, w opustoszałym więzieniu pełnym fanatyków.
military napisał(a):Alien za dlugi? Qrwa, co za argument... To Heat jest 10x za dlugi, mogli od razu zaczac sie strzelac.
Politycznie naginasz czyjeś słowa :D Za długi, nie oznacza, że trzeba było okroić film do samego strzelania. Widzisz, są filmy długie, które nie są za długie, a są filmy nawet niedługie (pierwsze AVP) i tak za długie. Chodzi o dłużyzny i konstrukcję filmu.
02-02-2008, 11:43
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Craven napisał(a):A3 w Kansas czy na tankowcu, z mordercą nie miałby nawet okrucha tego nastroju i estetyki, którą oferuje na odciętej planecie, w opustoszałym więzieniu pełnym fanatyków.
Kwestia pokazania tego wszystkiego - oswietlenia, doboru katow patrzenia kamery itp. Jak chcesz, to nawet schludny i ladny hotel pokazesz jak siedlisko szatana. :)
Cytat:Politycznie naginasz czyjeś słowa :D Za długi, nie oznacza, że trzeba było okroić film do samego strzelania. Widzisz, są filmy długie, które nie są za długie, a są filmy nawet niedługie (pierwsze AVP) i tak za długie. Chodzi o dłużyzny i konstrukcję filmu.
OK, rozumiem, uznaje. :) Aczkolwiek dla mnie A1 jest idealny i nie ma dluzyzn, za to genialnie buduje nastroj. Uwielbiam patrzec na te dlugie ujecia z dzialajacymi sprzetami itp. Kwestia gustu. ;)
02-02-2008, 11:51
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
military napisał(a):Kwestia pokazania tego wszystkiego - oswietlenia, doboru katow patrzenia kamery itp. Jak chcesz, to nawet schludny i ladny hotel pokazesz jak siedlisko szatana. :)
Ale to nie byłoby to samo siedlisko szatana :D No i skąd na tankowcu banda religijnych więźniów, wielki piec w którym można się poświęcić, na chwilę przed tym jak z głównej bohaterki wyskakuje mały potworek?
military napisał(a):Kwestia gustu. ;)
Czyli A1 nie jest "lepszy i chuj!"? :mrgreen:
02-02-2008, 12:01
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
dla mnie A1 tez jest idealny i nie ma dłużyzn. również uwielbiam patrzec na dlugie ujecia i powolne jazdy kamery ukazujące technologiczne zaplecze swiata. jedyna wada Aliena to glupie zachowanie Ripley w koncowce.
aha, w filmie Scotta wkurzają mnie troche mrugające światełka na panelach komputerowych - relikt zamierzchłej epoki. szczegolnie widac te migotliwosc w pomieszczeniu z komputerem pokładowym - Matka - gdzie sciany pokryte sa migajacymi diodami. w Aliens tego juz nie ma.
Craven napisał(a):No i skąd na tankowcu banda religijnych więźniów, wielki piec w którym można się poświęcić, na chwilę przed tym jak z głównej bohaterki wyskakuje mały potworek?
akcja nie mogłaby - jak probuje udowodnić military - dziać sie w innym miejscu. w innym miejscu zawsze brakowałoby jakiego elementu, który decyduje o niepowtarzalności świata A3: nie byłoby pieca, kadzi z lawa, dwudziestu paru więźniów, religijnej atmosfery, nie wytworzyłby sie hermetyczny światopogląd, warunkujący pogodzenie sie z losem bohaterów (podstawowy i najważniejszy czynnik kształtujący relacje między więźniami), nie można by zapędzić obcego do odlewni i zalać ołowiem i tak dalej...
na tankowcu, na pustynie, w Klewkach, na Syberii - zawsze istnieje możliwość ocalenia, skontaktowanie sie z ludźmi na zewnątrz, wyjścia na wolność, zaczerpnięcia powietrza, wykąpania sie w morzu, popatrzenia na dziewczyny przechadzające sie po plaży. w świecie A3 nie ma nadziei na nic. tylko umieszczenia akcji na odległej planecie w zapomnianej przez kosmos odlewni mogło wytworzyć tak gesty klimat porzucenia i wyczekiwania. Cholera, z Fioriny nawet nie dałoby sie uciec - to jest dopiero zadupie.
tak wiec military lepiej uznaj arcygenialnosc A3 za fakt obiektywny :)
02-02-2008, 12:05
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
W kazdym wiezieniu ze skazanymi na dozywocie wytworzylyby sie takie warunki. A co do religijnosci - to tez ladna dekoracja, ktora nie ma zadnego znaczenia. OK, piec wykorzystano - faaaajnie. Jedyny uzytek z calej wielkiej planety.
A co do Ripley biegajacej za kotem - to bylo raczej na zasadzie "gdzie to pier*olone kocisko?!", a nie "kici kici, Jonesy kochany!". Czlowiek w ekstremalnych sytuacjach czasem zachowuje sie dziwnie. :) A poza tym Ripley miala czas i warunki zeby choc sprawdzic, czy kocur jest w poblizu. Byl, wiec go wziela. Proste.
02-02-2008, 12:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:W kazdym wiezieniu ze skazanymi na dozywocie wytworzylyby sie takie warunki.
to dlaczego się nie wytwarzają? powiem ci dlaczego? w A3 więźniowie nie odsiadują dożywocia - oni tam po prostu żyją. to ich dom. tylko 85 narzeka - on jedyny ma do czego wracać. reszta łzy nie uroni nad swoim losem.
Cytat:Czlowiek w ekstremalnych sytuacjach czasem zachowuje sie dziwnie.
człowiek w ekstremalnych sytuacjach nagle zdaje sobie sprawę, że dokonywanie wyborów to najprostsza rzecz pod słońcem: uciekaj albo giń, strzelaj albo kryj się, szukaj kota... nie to nie podpada pod ekstremalną sytuację :)
Cytat:A poza tym Ripley miala czas i warunki zeby choc sprawdzic, czy kocur jest w poblizu. Byl, wiec go wziela. Proste.
a poza tym obcy hasał po statku. ale co tam - "Jonsey, gdzie jesteś?"
Cytat:A co do religijnosci - to tez ladna dekoracja, ktora nie ma zadnego znaczenia
ma fundamentalne znaczenie - integrujące, co widać gołym okiem. widać, jak wdarcie się Ripley do "klasztoru" powoduje rozdarcie i chaos. religijność więźniów to również jeden z czynników pozwalających utrzymać porządek w kompleksie. stwarza złudzenie celu - czekasz na Boga, czekasz na cokolwiek. psychologiczne postawy bohaterów w A3 zostały nakreślone (i umotywowane) z niesamowitym wyczuciem miejsca i czasu.
02-02-2008, 12:29
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
To sie nazywa nadinterpretacja. Nie wierze w celowosc wszystkich "odwolan" w A3 - dlatego, ze zbyt duzy byl balagan podczas produkcji, zeby to wyszlo tak, jak zamierzano. Za duzo osob grzebalo w scenariuszu. Ja tam raczej widze, jak baba wsrod kilkunastu chlopa potrafi sprawic, ze wypelniaja im sie spodnie. Zadnego klasztoru tam nie ma, raczej odjechana wspolnota wiezienna, ktora jest religijna, co nie znaczy nic poza tym, ze jest religijna - bo potencjalu tu znow nie wykorzystano. Ze to im pomaga przetrwac? Nosz ludzie, ekipa w The Thing miala podobne warunki - czekali na mozliwosc wydostania sie stamtad - ale nie potrzebowali religii zeby przetrwac oczekiwanie. Religijnosc i jej zaburzenie byloby wtedy, gdyby - nie wiem - mieli jakies ceremonialy, ktorych nie mogliby dopelnic ze wzgledu na Ripley. Ze sluby czystosci i proba gwaltu? Jeden przypadek, pozniej jest OK, Ripley nawet staje sie ich szefem. Mozecie sie i tu dopatrywac jakiegos watku zbawiciela, ktory wpierw jest nienawidzony, a potem apostolowie sie nawracaja, ale to glupota. A3 to film robiony na sile, na sile udziwniony - byle wiecej zarobic, dlatego nie mozemy sie powtarzac. Wymyslmy wiec lysych wiezniow... czekaj, czekaj, i do tego mnichow! Czekaj, czekaj, niech beda na wielkiej opuszczonej planecie! O, czekaj, i niech to bedzie gotycka sceneria! O, o, fajnie, i ogolimy Ripley na lyso! Taak! To dopiero bedzie nowatorskie - i fajnie wyglada!
02-02-2008, 12:45
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
teraz juz na 100% wiem, ze A3 jest nienaruszalny.
Cytat:ekipa w The Thing miala podobne warunki - czekali na mozliwosc wydostania sie stamtad - ale nie potrzebowali religii zeby przetrwac oczekiwanie.
ekipa w The Thing miała zupełnie inne warunki - zapewne niedługo wracali do domów, do żon, dzieci, piwa, meczów w tv. z wypowiedzi Morse'a wnioskuje, ze więźniowie w A3 nie mieli na takie rozrywki szans.
Cytat:Nie wierze w celowosc wszystkich "odwolan" w A3
a ja wierze, co nie zmienia fakty, ze powstanie A3 to dla mnie największa tajemnica X Muzy.
Cytat:Wymyslmy wiec lysych wiezniow... czekaj, czekaj, i do tego mnichow! Czekaj, czekaj, niech beda na wielkiej opuszczonej planecie! O, czekaj, i niech to bedzie gotycka sceneria! O, o, fajnie, i ogolimy Ripley na lyso! Taak! To dopiero bedzie nowatorskie - i fajnie wyglada!
no na podobnej zasadzie powstaje 100% pomysłów na film. nigdy nie pisałeś scenariusza albo nie gadałeś z kumplem o fabule filmu, która chcialbyś nakręcić? wazne, zeby to wszystko ze sobą współgrało, a w A3 współgra bez zgrzytów.
02-02-2008, 12:47
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
To wlasnie teraz sie upewnilem, ze konstrukcja A3 jest bardzo krucha. :) Bo z jednej strony piszesz, ze oni maja za duzo do stracenia, zeby sie zbuntowac, a teraz piszesz ze nic nie maja do stracenia, bo i tak sie stamtad nie wydostana. Przypominam, ze mowimy o psycholach. Ja tam myslalem, ze oni czekaja na koniec wyroku - to jeszcze usprawiedliwialoby jakos ich posluszenstwo. Ale teraz jest juz przekonany, ze A3 to watla konstrukcja - wystarczy wietrzyk watpliwosci i runie jak domek z kart, ze sie tak poetycko wyraze. :>
02-02-2008, 12:56
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
przekręcasz moje słowa jak poseł Kurski - bunt na Fiorinie byłby aktem bezcelowym. dlatego buntu nie ma.
Cytat:Przypominam, ze mowimy o psycholach.
psychol był jeden - Golick. reszta to mordercy i gwałciciele, bez problemów psychicznych, to świadomi swoich czynów zwyrodnialcy. psycholi nie skazuje sie na dożywocie. psychole wychodzą po 3 latach...
Cytat:Ja tam myslalem, ze oni czekaja na koniec wyroku
gdzie to słyszałeś? Dillon mówił, że czekają na nadejście Boga (czytaj: na nic nie czekają). dla nich nie ma ratunku, nadziei, wielkie gówno. są bandą skazańców na zadupiu wszechświata.
02-02-2008, 13:05
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
military napisał(a):Otoz taki Alien 3 dzieje sie w odleglej przyszlosci, ale rownie dobrze moznaby go umiejscowic w Klewkach albo na Syberii, a potwora zastapic maniakalnym morderca\robotem\krowa na wrotkach.
military napisał(a):Obecnosci Obcego na statku kosmicznym nie daloby sie zastapic nigdzie indziej - jedyna ewentualnosc przychodzaca mi na mysl to jakis wielki tankowiec posrodku oceanu, ale tankowcem nie kieruje 8 osob, tylko 80. Obcy nie moglby sie znalezc w jakims, bo ja wiem - bunkrze, bo jego biomechaniczny charakter sprawia, ze wlasciwie "stapia sie" z Nostromo (jak widac w sekwencji w promie ratunkowym). Wreszcie - zaloga trafia na obca, nieznana planete, czego nie mozna zastapic np. nieznana wyspa, bo w dzisiejszych czasach takie rozwiazanie waliloby glupota na kilometr.
Po części masz rację, tylko że troszeczkę się zapędziłeś, bo A3 tak łatwo zastąpić się czymkolwiek też nie da. Oczywiście, ogólnie rzecz biorąc nie jest to takie typowe sci-fi, ale to pozory, bo sceneria o niczym nie świadczy.
Piszesz o zamianie Obcego np. na maniakalnego mordercę, ale pomijasz wątek sci-fi, czyli to że Obcy wykluwa się z psa/wołu. Nie mówiąc już o tym, że A3 to nie jest jakiś tam sobie autonomiczny film, tylko kontynuacja, więc Ripley rozbija się na innej planecie i ma w sobie Królową. Tych motywów sci-fi tak łatwo nie zastąpisz, dokładnie tak jak nie zastąpisz ich w A1.
02-02-2008, 13:31
Nowy
Liczba postów: 18
Liczba wątków: 1
Witam, to mój pierwszy post na forum, więc trzeba się przedstawić.
Więc przedstawiam się. Jestem Kuba, mieszkam we Wrocławiu, mam 16 lat. Tyle.
Zagłosowałem na trzecią część. Owszem, kocham i pierwszą i trzecią, ale IMO lepsza jest ta Fincherowska.
Pierwszego Obcego obejrzałem po to, by później móc obejrzeć debiut mojego ulubionego reżysera (czyli Finchera właśnie) i... film wbił mnie w fotel. Choć nie cały. Na początku byłem lekko rozczarowany (ale nuudy, co robi kot w kosmosie? ale te ekraniki są przestarzałe, może zrobiliby remake, by to poprawić? - naprawdę miałem takie myśli). Jednak od znalezienia gniazda obcych wszystko się zmieniło i film "porwał" mnie całkowicie. Żeby nie zostało źle zinterpretowane: jedynka jest świetnym filmem, trzymającym w napięciu, ale to napięcie na początku jest znikome. Trójka pochłonęła mnie od samego początku (sama czołówka powala, później zapoznanie się z więzieniem i klimat). Jako że później nie ma niczego, czego mógłbym się przyczepić ani w jednym ani w drugim filmie, wybrałem ten, który zrobił na mnie większe wrażenie od początku.
Jeszcze dodam, że znudzenie początkiem Aliena wystąpiło tylko podczas pierwszego seansu.
Zarzut, że akcja Aliena 3 mogłaby się dziać gdziekolwiek indziej IMO jest bezsensowny, ale nie będę powtarzał argumentów poprzedników.
02-02-2008, 15:42
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,522
Liczba wątków: 67
military napisał(a):Mefisto, Nostromo to twor przyszlosci, wiec wierze, ze moze go obsluzyc 8 osob. Mental, Nostromo wcale nie jest wielki. To maly stateczek - taki jak wyladowal na planecie, a reszta to rafineria z ropa, bohaterowie nawet tam nie zagladaja, bo oni to po prostu holuja jako ladunek.
Furina to też więzienie przyszłości, nie mówiąc już o tym, że przyszłośc w sadze Aliens to rzecz względna. Alien to gotycki horror, a część 3...polecam zapoznać się choćby z działem FX, dowiedziałbyś się jak pierwotnie miało wyglądać więzienie i takie tam. Jedynie 2 i 4 to s-f pełną gębą. 1 i 3 wykorzystują tą otoczkę do czego innego. A wracając do tankowca, to gówno mnie obchodzi co było na statku, skoro widać wyraźnie, że jest on za duży jak na 7 osób i nie radzą sobie z najmniejszym problemem.
Cytat:Dla Aliena wymyslono specjalnie planete-wiezienie-byla kopalnie z maniakalnymi mnichami ogolonymi na lyso. I co? I psinco, bo rownie dobrze moglaby to byc prosta i funkcjonalna sceneria z The Thing.
nie dałoby się - zresztą dla pierwszego Aliena wymyślono wielki statek. I co? I psinco, bo akcja równie dobrze mogłaby się dziać gdzie indziej.
03-02-2008, 01:13
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
dwóch mechaników na stateczku podpiętym pod kadłub Nostromo - ok, kupuję to. dwóch mechaników na całe Nostromo - potężny kosmiczny tankowiec transportujący bog wie co - nie, tego nie kupuje. już sam fakt, że wśród załogi złożonej z naukowców i oficerów potrzebna jest wykwalifikowana kadra robotnicza dowodzi, iż Nostromo wcale tak bardzo nie odstaje od współczesnych liniowców czy tankowców - podobnie jak dzisiejsze maszyny również wymaga naprawy, renowacji czy zwykłego przeglądu. tak wiec ilość członków załogi jest nieadekwatna do wielkości statku. mocno nieadekwatna.
03-02-2008, 01:21
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
No właśnie. Firma miała za złe Ripley że zniszczyła ładunek i sprzęt wart tyle pieniędzy, ale sami o niego nie dbali, nie zapewniając odpowiednio licznej załogi techników itp. No ale to już dialog z sequela, zresztą nie ma się co czepiać, bo jak już wielokrotnie mówiłem, wszędzie można znaleźć coś takiego.
03-02-2008, 01:36
Nowy
Liczba postów: 573
Liczba wątków: 4
Zagłosowałam na jedynke, głównie dlatego, że niewiele pamiętam z trójki. Jak odświeże sobie Alien 3 to możliwe, że zdanie zmienie, ale niestety głosu już nie cofnę. Cóż za niefart ;)
Take the best orgasm you ever had, multiply it by a thousand and you're still nowhere near it.
03-02-2008, 03:27
Mental napisał(a):potężny kosmiczny tankowiec
Potęzny tankowiec? Nostromo ciągnął ze sobą jakąś rafinerię, nie przypominam sobie żeby ktoś go określał tankowcem i nie wiem czy był aż taki potężny.
btw głos na A3
04-02-2008, 02:50
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mierzwiak wspomnial o Obcym wykluwajacym sie z psa/wolu - i tu mamy kolejny z dupy wziety pomysl, przynajmniej w przypadku wolu. Bo ze psa zostawili na Fiorinie, to rozumiem, ale wol? Jeden? A jak wiecej, to gdzie one sa? Zniknely nagle? Przeciez zamiast ganiac jak idioci po korytarzach, mogli postawic pare wolow na przynete i czekac. A nawet o tym nie pomysleli. A wiecie czemu? Bo pomysl z wolami zniknal miedzy 67 a 68 wersja scenariusza, i pozostala tylko namiastka - niewykorzystany potencjal. Dlatego A3 szanuje najmniej z calej sagi. To zlepek urywkow z pomyslow 20 ludzi. Kazdy pomysls w calosci byl OK, ale poszatkowane i zlepione wypadly bladziutko.
Mental, jesli sadzisz ze wiezniowie psychopaci niemajacy nic do stracenia moga zyc pokojowo z naczelnikiem i jednym straznikiem, w dodatku przyjmujac jakas religie, to pokaz mi analogiczna sytuacje ktora juz miala miejsce. W wiezieniach wybuchaja bunty o glupie pudelko pizzy. Wzniecaja je ludzie mogacy wyjsc za pare lat. Bardziej normalni. Bo zamkniecie tak dziala. A Fiorina to zamkniecie i odosobnienie totalne. Ludzie dostaliby zajoba. Ze religia ich od tego powstrzymuje, ze to taki zawor bezpieczenstwa? Taaa, i 100% wiezniow sie tej religii podporzadkowuje bez mrugniecia okiem, nie ma jakiejs grupy "odizolowanych"; ba, w ogole ci wiezniowie sa jak jedna umyslowosc (do czasu incydentu z Ripley). Nie wierze w takie bajdurzenie, cala ta sytuacja jest naciagana jak cholera, nie ma odbicia w zadnym rzeczywistym miejscu. A jesli ma, to je pokazcie. Moze jakies lepsze uzasadnienie bylo, ale w wersjach scenariusza od 48 do 72.
04-02-2008, 13:54
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Bo ze psa zostawili na Fiorinie, to rozumiem, ale wol? Jeden? A jak wiecej, to gdzie one sa? Zniknely nagle?
polecam obejrzec film raz jeszcze. uwaznie.
Cytat:Przeciez zamiast ganiac jak idioci po korytarzach, mogli postawic pare wolow na przynete i czekac. A nawet o tym nie pomysleli.
taa... najlepiej to mogli usmazyc kurczaka w sosie slodkokwasnym i postawić w misce na srodku korytarza albo skombinowac koze i tak jak w Parku Jurajskim przytroczyc ja łańcuchem do palika. glupi alien pewnie zjadlby ze smakiem. darmowa wyżerka - nawet polować nie trzeba.
Cytat:W wiezieniach wybuchaja bunty o glupie pudelko pizzy. Wzniecaja je ludzie mogacy wyjsc za pare lat. Bardziej normalni.
kłótnie wybuchają z bardziej błahych przyczyn. na platformach wiertniczych, w delegacji... wystarczy, ze facet miesza zupę nie w te stronę co zawsze albo goląc sie, zostawia włosy w zlewie. u Finchera było sporo podobnych spięć.
odnośnie wiezienia. Fiorina nie jest normalnym wiezieniem. w normalnych wiezieniach nie przetrzymuje sie dwudziestu kilku ludzi poza celami. w normalnych wiezieniach zaopatrzenie nie przybywa co pol roku. w normalnych wiezieniach jest bron pod kluczem. w normalnych wiezieniach nikt nie zostaje dobrowolnie, ze względu na towarzyszy niedoli. z normalnych więzień sie wychodzi... po 5, 10, 25 latach. w normalnych wiezieniach rodzina odwiedza skazanego. w normalnych wiezieniach zawsze jest nadzieja na wyjście/warunkowe/ucieczkę. w normalnych wiezieniach osadzony może zadźgać największego twardziela, żeby zyskać szacunek współwięźniów. na Fiorinie nie trzeba walczyć o szacunek, nie trzeba wspinać sie w hierarchii ważności kosztem innych osadzonych. Fiorina TO NIE JEST ZWYCZAJNE WIEZIENIE.
04-02-2008, 14:17
|