(07-05-2017, 21:10)Proteus napisał(a): kolejne po ALIENS Camerona, "zrobaczenie" Obcego i odarcie go z majestatu
No wiesz, ostatnim razem gdy Obcy gościli w kinie szaleli w małym amerykańskim miasteczku, min. w sklepie sportowym, więc zastanawiam się czy po czymś takim powrót do tego co było w pierwszym Alienie i udawanie, że to tajemnicza, czająca się w cieniu istota a poprzednie filmy nie miały miejsca w ogóle ma sens, również ze względu na zwykłą wtórność. Nie wiem czy powtórzenie tamtego klimatu jest możliwe.
07-05-2017, 21:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2017, 21:27 przez Mierzwiak.)
Ukrywanie obcego nie ma już najmniejszego sensu, tak samo jak nie miało sensu ukrywanie Predatora w Predators o czym chyba nikt twórcom tamtego filmu nie powiedział :P
Nie chodzi tyle o samo ukrywanie (choć ja nadal uważam, że reżyser z głową na karku i wizualnym talentem, mógłby odpowiednio skadrować tę postać, niekoniecznie po to by ją ukryć, ale też nie tak by była kompletnie obnażona jak robak latający sobie po korytazyku. Tego potwora naprawdę można pokazywać na wspaniałe sposoby), co po prostu jego funkcja w filmie, jako zwykłego crittera, pozbawionego odpowiedniego gravitas, którego trzeba przyszpilić i usunąć jak komara.
No ale to tylko gdybanie na chwile obecną.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
07-05-2017, 23:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2017, 23:04 przez Proteus.)
(07-05-2017, 23:03)Proteus napisał(a): choć ja nadal uważam, że reżyser z głową na karku i wizualnym talentem
Srogo się po Ridleju przejechałeś :D
A co do 'zrobalowania" Obcego to już niestety nic się nie da poradzić. Od czasu "Aliens" jest coraz gorzej. Jakbym wiedział jak się to potoczy i mógł cofnąć czas to poza jedynką resztę bym wymazał z pamięci.
Gdybanie w sensie nie wiem jaki będzie "ton" ukazania Aliena w filmie, bo to że pokażą go w całości w białym dniu, nie przekreśla jeszcze kompletnie tego, że Ridley nie ograniczy się jedynie do przedstawienia go jako zwykłego robaka i postara sie nadać tej istocie jakieś "wyższe" cechy i miejsce w przedstawionym wszechświecie . Bo co jak co, ale ten film nadal posiada DNA Prometeusza, który ułomnie probował odnieść się do tych właśnie mistycznych, larger-than-life elementów mitologii Obcego, które zawsze kojarzyły się z twórczością Gigera i przedstawieniem Xenomorpha w pierwszym filmie, które sugerowało coś większego niż po prostu "szybka, niebezpieczna forma życia".
Oczywiście większych nadziei sobie nie robię, a nawet jeżeli coś takiego uświadczymy, to zgaduje, że będzie to miało formę jakichś gromkopierdnych, łopatologicznych dialogów o kosmicznych bóstwach i naturze stworzenia, ala Promek własnie.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
08-05-2017, 00:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-05-2017, 00:27 przez Proteus.)
(08-05-2017, 00:26)Proteus napisał(a): Bo co jak co, ale ten film nadal posiada DNA Prometeusza,
DNA? LOL xD
Przeczytałem recenzje, z której wynika że "Przymierze" to w dużej mierze "PROMETEUSZ 2" z Obcymi, gdzie Scott mixuje - bardzo sprawnie - dwa scenariusze, żeby wszystkim dogodzić.
Niemniej niektórzy mogą być rozczarowani skoro recenzent wskazuje również, że to nie jest film o Obcym, a o..
generalnie wydaje się, że to drugie:
Stworzył Obcych, którzy są na tej planecie, ale Xenomorph, jajo, a nawet Chestburster, różnią się od tego z "Aliena".
Nie zostało to wyjaśnione w 100%, także teoria że jedynie odtwarza informacje genetyczne, zawarte w czarnej mazi, chyba nadal aktualna.
Zresztą wydaje mi się, że Scott już powiedział, iż to pierwsze, to błędny wniosek wysunięty przez fanów, po obejrzeniu zwiastunów.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
08-05-2017, 01:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-05-2017, 01:23 przez zombie001.)
(08-05-2017, 01:03)zombie001 napisał(a): DNA? LOL xD
Przeczytałem recenzje, z której wynika że "Przymierze" to w dużej mierze "PROMETEUSZ 2" z Obcymi, gdzie Scott mixuje - bardzo sprawnie - dwa scenariusze, żeby wszystkim dogodzić.
Czyli....posiada DNA Prometeusza :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
Shaw's fate is mentioned by David twice. The first time is a lie, later he reveals the truth. He initially tells the Covenant crew that when they arrived on the Engineer's home world, the payload automatically deployed and during the chaos, the ship crashed, killing Shaw in the process. He later shows Walter her grave site and says he "loved" her. Way later on, Daniels stumbles upon David's work room in the Citadel. Remember that dissected body photo that leaked and everyone thought it was an Engineer? Nope. It is Shaw. We get an up close look at her face and it's quite heartbreaking. David sneaks up on Daniels and says something like (please note, this is not word for word dialogue), "What a curious little cat we are." Daniels replies, "She didn't die in the crash. You killed her." There's some other dialogue I can't fully recall, but David also says, "What I did to her, I'm going to do to you."
There's also a shot of Shaw's dissected abdomen suggesting that he experimented on her reproductive system.
Co do tego klipu z Shaw, którego nie ma w filmie- z tego co ogarniam, to jest on częścią virala "Prologue", podobnie jak klip "Last Supper". To prawdopodobnie nigdy nie była część filmu. Więc jak ktoś sobie ostrzy ząbki na wersję rozszerzoną na BD, to niech raczej ostudzi zapał.
Jak nie dadzą wersji rozszerzonej, to zrobię sobie sam tak jak to miało miejsce w przypadku Prometeusza :P
Grunt, żeby potrzebne materiały znalazły się w dodatkach. Te, które są już w necie na wszelki wypadek zabezpieczam w najlepszej jakości w jakiej znajdę.
Czyli David tworzy Xenomorphy, mimo że w "Prometeuszu" znajduje się ołtarz z ich podobizną, a 20 lat po wydarzeniach z "Covenant", załoga Nostromo znajduje Derelict ze SKAMIENIAŁYM Space Jockeyem i ładownią pełną jaj.
Na forum avpgalaxy już spekulują że w kolejnym filmie okaże się, że skamieniałym pilotem jest właśnie David :)
A że będzie cztery razy mniejszy niż w Alienie? Scott ma w dupie ciągłość, skoro nie potrafi się nawet trzymać historii którą zapoczątkował w Prometeuszu, filmie sprzed pięciu lat, to co dopiero mówić o zgodności z filmem sprzed lat czterdziestu.
09-05-2017, 00:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2017, 00:28 przez Mierzwiak.)
Nie będzie następnego filmu :)
Przewiduję ciut lepszy wynik od "Prometeusza". W sumie nie wiem po co miałby powstac kolejny film i po co powstał ten. Ach tak... Alien-uniwersum
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.