Dużo pisze
Liczba postów: 627
Liczba wątków: 0
Powtórzyłem AVP kilka dni temu i generalnie spoko się oglądało, jest tu kilka świetnych scen a może bardziej momentów. Na pewno dużym plusem jest mnogość praktycznych efektów i kostiumów, scenografii. I coś takiego już nie wróci, teraz Disney pewnie przymierza się do swojego AVP i będzie to wyglądało bardziej plastikowo niż morda Negro-Predatora z Badlands (Negratora?).
Najlepszy jest początek, może nie sam początek, gdzie przedstawia się mało ciekawych bohaterów (poza Lancem jako Weylandem), ale wszystko od wyruszenia na wyprawę do ujrzenia piramidy. Jest kilka naprawdę ładnych ujęć i klimat też jest ciekawy, niestety jak już schodzą w katakumby to nie jest źle, ale nie jest już tak dobrze. Zdobienia Alienów na ścianach, idealnie ułożone działka Predów schowane pod skałami - to wszystko bardziej wygląda jak gra albo kreskówka, wolałbym by wnętrza piramidy wyglądały mniej sterylnie. Fajnie by było jakby ekipa najpierw ujrzała jakieś ślady po walkach, po ulu Obcych, jakiś szkielet Preda, byłoby wtedy w tym filmie coś takiego jak powolne budowanie grozy (Prometeusz tak zrobił z trupem inżyniera na początku i to fajnie działało). Niestety akcja szybko się rozkręca, i o ile początkowe akcje Predatorów na górze są spoko i są bodaj jedynymi krwawymi scenami w filmie, tak potem już robi się z tego bezmyślna sieka. Większość nieciekawych postaci ludzkich szybko ginie by zespawnowali się Obcy i potem już tylko wszyscy uciekają lub się zabijają - jest to marne biorąc pod uwagę, że poprzednie filmy w serii o czymś opowiadały i generalnie miały dobre fabuły, tak samo protoplasta tego filmu - komiks, ale go już więcej nie wspomnę bo bym musiał ten film ocenić dwa razy niżej.
No ale mamy co mamy. Z jednej strony fajne starcia tytułowych postaci, z drugiej masa rzeczy, które fana tych serii będą gryźć: szybki proces rozwoju Obcego, przepakowane i generalnie fajtułapowate Predy oraz ich lwie ryki. Za dużo jest też momentów, gdzie Alien próbuje rozwalić babkę swoim językiem, ale nie sięga. Ogólnie to taki film do zapomnienia, bo ma słabe postacie i pretekstową fabułę. Wybija się ponad przeciętność jedynie kilka razy, na początku, przy kilku walkach i w tej scenie:
Chętnie obejrzałbym takie Apocalypto z Predatorami :D
4-5/10. Ogólnie gówno w ładnym papierku, chociaż na pewno lepsze od AVPR, które nawet ładnego papierka nie ma.
BTW bekowy motyw z kapslem Pepsi, w sensie, że tylko to pozostało po tym Włochu i jego wyprawach xD
20-05-2025, 17:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2025, 17:41 przez samuuel.)