.
Liczba postów: 27,988
Liczba wątków: 62
(20-05-2025, 13:44)Żółte Krzesło napisał(a): O ile dobrze pamiętam, to serial animowany "Star Wars Rebels" przedstawia początki Rebelii w bardziej przygodowym, pogodnym tonie. Dla mnie był on nieco zbyt infantylny, ale jednak ta ogólnie pojęta gwiezdnowojenność była tam raczej zachowana.
Oglądałem sporo odcinków w czasach, gdy to wychodziło, niewiele już pamiętam poza jakimiś pojedynczymi scenami, pozostało mi tylko wrażenie, że to jest zasadniczo gówno z beznadziejnymi postaciami. W porównania do Andora to nawet rzadkie gówno.
(20-05-2025, 13:44)Doppelganger napisał(a): - czy to zawsze będzie takie nudne?
Trzy odcinki pierwszego i drugiego sezonu są obiektywnie nudne, ale są i tacy, którzy uważają, że całość jest nudna
20-05-2025, 14:00
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
(20-05-2025, 13:38)Mefisto napisał(a): (20-05-2025, 13:25)szopman napisał(a): Nie do końca się z Tobą zgadzam.
Kurczę, to teraz muszę Cię obrazić zgodnie z logiką jednego takiego jegomościa. :>
Cytat:Ale teraz, z perspektywy czasu, nie wyobrażam sobie tego uniwersum bez "Andora".
Ta produkcja nie tylko wniosła dużo nowego i dobrego do uniwersum, ale była też bardzo potrzebnym powiewem świeżości po tych wszystkich wysrywach od D+.
Abstrahując już od tego powiewu świeżości w przypadku serialu, który wizualnie wygląda dokładnie tak samo jak wszystko inne obecnie w kinie i tv, a nastrojem, posępnością i realizmem dalej spełnia nolanowski klimat zapoczątkowany 20 lat temu, to co takiego wniósł Andor do uniwersum SW, czego wcześniej nie było/bez czego dało się żyć? Pytam poważnie.
Cytat:Uważam również, że odległa galaktyka jest tak bogatym fikcyjnym światem, że mogliby (i powinni) tworzyć historię ze wszystkich możliwych gatunków w tym świecie.
Mogliby. Zresztą w przywołanych przez Ciebie wyżej książkach (które Disney ot tak spuścił w kiblu zaraz po przejęciu marki) oprócz stosu bredni była też wuchta świetnych, gotowych historii, które de facto poszerzały ten świat w każdym możliwym aspekcie, z trylogią Thrawna na czele. Zamiast tego wolą jednak wydawać hajs na kolejnych Skywalkerów bez scenariusza i polityczne pierdololo, które ze Star Wars robi wszystko tylko nie Star Wars.
Poza tym gatunkowość to jedno, a spójność stylistyczna świata to coś zupełnie innego.
Cytat:MCU to też głównie lajtowe kino superhero, a znalazlo się tam miejsce dla produkcji takich jak netfliksowy Daredevil czy Punisher (czy np. utrzymana w całkiem innym klimacie Agatha All Along).
Raczysz żartować? Punisher został w tym nędznym serialiku wręcz wyśmiany, a mhrok Daredevila jest mniej więcej tak samo umowny jak ostatnich Batmanów. To są dalej lajtowe produkcje, które jedynie udają dojrzalsze kino, ale prawda jest taka, że Marvel z naprawdę dorosłym contentem i faktyczną psychologią nigdy nie wyjedzie, bo od czegoś takiego wybuchły by chyba głowy albo im, albo współczesnej widowni.
Z tymi serialami Netflixa w MCU to bardziej chciałem tylko podać jakiś pierwszy z brzegu przykład, że można robić rzeczy w zupełnie innym tonie w danym świecie. Pisałem post na szybko, nie miałem czasu/chęci na szukanie lepszego przykładu (aczkolwiek jestem pewien, że jakiś istnieje  ).
Odnośnie "Andora" - to oczywiście nie jest tak, że bez tej produkcji nie dało się żyć. To uniwersum jak najbardziej mogłoby funkcjonować bez serialu Gilroya. Niemniej jednak, jest to świetny prequel. Moim zdaniem Gwiezdne Wojny oraz odbiór RO oraz oryginalnej trylogii dużo zyskały. Uważam, że historia chociażby Mon Mothmy, czy początków rebelii w takim mniej baśniowym klimacie, to były takie rzeczy, które wzbogaciły historię odległej galaktyki oraz rebelii.
Mi osobiście brakowało czegoś takiego w Star Wars. Bardzo bym chciał zobaczyć jakiś serial z okresu Wojen Klonów utrzymany w podobnym klimacie. Niestety te kreskówki typu TCW czy Rebels były mega infantylne i ciężko je traktować jako integralną część tej historii.
I zgadzam się oczywiście co do starego EU. Powieści Zahna czy prequel o Darth Palgueis to były perełki.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
20-05-2025, 14:11
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,943
Liczba wątków: 11
Ogląda się to jednak dość szybko bo odcinki są krótkie.
3 odcinek spoko, jestem na piątym. Na razie takie 6/10, słabo czuć klimat SW niestety.
20-05-2025, 16:43
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,406
Liczba wątków: 4
(20-05-2025, 13:55)simek napisał(a): Ja jestem team szopman i liczę na to, że kiedyś dostaniemy Gwiezdne Wojny z eRką: cyckami, krwią, dragami i fuckami 
To ja poprosze to samo, ale nie w swiecie S-F tylko w swiecie Total Recal z Arnoldem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
20-05-2025, 17:09
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,513
Liczba wątków: 67
(20-05-2025, 13:55)simek napisał(a): Czemu to być może wiemy, ale są ludzie, którzy chcą zobaczyć jak to się stało.
Idioci i skrajni fanatycy danej marki
Cytat:Zasadniczo na tym polega kino, że nie wystarcza nam wiedzieć co się stało, tylko chcemy zobaczyć na własne oczy jak 
Zgodzę się w kwestii tego, co pokazujemy na ekranie w danej historii (+wiadomo: cycki, krew, akcja zamiast dialogów), ale nie w kwestii dorabiania nowych historii do starych filmów, które przez dekady radziły sobie bez takich luk, bo potem kończy się to takim Obcym, gdzie z morderczej bestii będącej jednym wielkim znakiem zapytania i zarazem alegorią dostajemy broń biologiczną i dwóch robocich pedałów grających na flecie.
Cytat:Racja, tylko że jesteśmy w luksusowej pozycji, że sami możemy wybrać co chcemy pozostawić niedopowiedziane, a co chcemy zobaczyć.
No niestety nie do końca. Już pomijając kwestię spoilerów wszelakich, to jednak te wszystkie disnejowskie idiotyzmy trafiają potem do kanonu, stając się oficjalną częścią uniwersum i bardzo często odnoszą się do nich/wydarzeń tam zawartych potem kolejne produkcje. Efektem tego jest to, że po jakimś czasie trudno dyskutować o danym świecie bez znajomości, przynajmniej pobieżnej, wszystkich tytułów. Ja co prawda na SW położyłem lachę po Epizodzie 8, ale temat czytam, zwłaszcza, że zachwytów tutaj co niemiara, a ja dalej nie widzę nad czym
Cytat:Podobnie z, przykładowo, Władcą Pierścieni
No nie do końca, bo generalnie jest to u źródeł zamknięta trylogia plus kilka przypisów w postaci krótkiego opowiadania i kroniki wydarzeń. Tu nigdy nie było całego uniwersum, które trzeba rozszerzać. A że oni po latach dalej to doją pod względem filmowym, nijak właściwie nie spinając tego z filmami Jacksona, bo se nagle kupili prawa, to już inna kwestia.
Cytat:Może przesada z tym, żebym sobie nie wyobrażał Star Warsów bez Andora, ale jest to po prostu fajny kawałek tego uniwersum i sprawia, że bardziej doceniam doniosłość wydarzeń z Nowej nadziei, bo jednak jest różnica gdy widzi się wysadzenie Gwiazdy śmierci jako ukoronowanie wieloletnich działań Rebelii, a gdy jest to po prostu jakieś tam uniwersum fantasy, jakieś złe imperium, które ma jakąś broń i jakaś rebelia ją wysadza.
No jak dla mnie "Many Bothans died" załatwia cały ten temat, ale co kto lubi.
Cytat:Ja jestem team szopman i liczę na to, że kiedyś dostaniemy Gwiezdne Wojny z eRką: cyckami, krwią, dragami i fuckami 
Ponownie: konwencja fantasy/baśni nie wyklucza ani poważniejszej, ani bardziej dojrzalszej wizji dziejącej się w imperium Lucasa (co zresztą on sam przecież dobrze pokazał w OT). Jedno nie przeczy drugiemu. Ale trochę trudno zachować jakiegokolwiek ducha oryginału w momencie, gdy cały nacisk kładziony jest na politykę i elementy zaczerpnięte z GoT, Sukcesji czy innych kulturowych światów, które do SW pasują jak kwiatek do kożucha.
(20-05-2025, 14:11)szopman napisał(a): Uważam, że historia chociażby Mon Mothmy, czy początków rebelii w takim mniej baśniowym klimacie, to były takie rzeczy, które wzbogaciły historię odległej galaktyki oraz rebelii.
No ale w jaki sposób je wzbogaciły? Bo sobie laska na weselu potańczyła? Przecież ostatecznie i tak przemierzamy już drogę wytyczoną przez oryginalne filmy, do których - chcąc, nie chcąc - Gilroye tego świata muszą dobić. Więc to trochę tak, jakbyś kręcił film bez montażu i zamiast pokazać, że bohater wstaje, wychodzi, wchodzi do pracy, to pokazujesz, jak się myje, jak je śniadanie, jak sra, jak się ubiera, jak otwiera drzwi, jak je zamyka, jak gasi światło, jak stoi w korku...
Już pomijam fakt, że nagle inni twórcy po dekadach włażą tutaj w wizję innego człowieka, który najpewniej w ogóle nie planował tego typu rzeczy, i sobie radośnie uskuteczniają własną twórczość, która nie tylko stylistycznie gryzie się z oryginałem, ale też bardzo często mu zaprzecza, sama w sobie będąc piramidalnie głupia (vide R1). Dla mnie to trochę tak, jakby teraz Coppola zlecił swojej córce prequele Ojca chrzestnego i ona sobie do tej całej mafii dorzuciła zebry w zoo oraz dziewczynkę z lizakiem, no bo czemu nie, skoro rozbudowuje to świat.
Inna sprawa, że ja już od dobrej dekady rzygam wyciąganiem trupów z szafy (w 99% śmierdzących i nieudanych rewitalizacjach, które nie miały prawa się udać) i tą wieczną litanią nawiązań, które zamiast oferować dobre kino jedynie udowadniają, że twórcy dobre kino kiedyś sami oglądali, ale teraz nie potrafią go nakręcić.
(20-05-2025, 13:59)Dr Strangelove napisał(a): No i oczywiście podstawowym problemem tej serii jest ciągłe kręcenie się w miejscu. Imperium, Rebelia, Skajłokery, Rebelia, X-Wingi, znowu Imperium, to może dla odmiany Gwiazda Śmierci, ale dajcie jeszcze raz Skajłokerów...
O dokładnie to. Superhero kręci się w miejscu. Kolejny Superman to znowu to samo, co widzieliśmy już x-razy. Star Trek to samo, tylko w nieco bardziej młodzieżowym sosie (tam przynajmniej z utrzymaniem konwencji było ok oraz casting był super), zresztą zakopali to bardzo szybko. Bond? No Blofeld przecież, bo jak nie, jak tak. Batman to musowo Joker i ten sam wyświechtany zestaw pomagierów. I tak dalej, i do zasrania. Jedynie tu i ówdzie dorzucą stronk fimejl karakter i mudżynów - ot i cała różnorodność świata
20-05-2025, 17:29
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
@Mefisto
Dla wielu fanów np. pokazanie działania Imperium "od środka" czy ogólnie życie takich "szarych" ludzi w tym świecie były takim elementami, które dodały coś do tego świata.
Imperium zawsze było pokazane jako złe (już w opening crawl epizodu IV pada "evil Empire"), ale nigdy nie zobaczyliśmy na ekranie jak wygląda tak naprawdę wygląda życie w świecie rządzonym przez imperium.
Myślę, że to rzecz gustu, jedni chcą takie rzeczy oglądać, inni uważają je za zbędne. Dla mnie "Andora" to super podbudowa pod RO. Przede wszystkim, to jest naprawdę dobry prequel.
Dla porównania weźmy np. serial "Obi-Wan", również prequel oryginalnej trylogii. Nic nie wnosi tak naprawdę, został wciśnięty w te ramy czasowe na siłę, nie rozwija za bardzo uniwersum, a co najgorsze, jest po prostu źle napisany i wizualnie brzydki.
Oczywiście ten serial też w jakiś sposób coś dodał, zmienił kontekst kilku scen z OT, ale wg. mnie ten serial to wydmuszka i prequel stworzony na siłę.
W przypadku "Andora" człowiek ma wrażenie, że twórcy chcą rozwinąć jakoś ten świat, coś pokazać, coś do niego wnieść, spróbować czegoś nowego.
+ Wszystko to ładnie się wpasowuje w RO, które świetnie się zazebialo z EIV.
Czy wesele córki Mon Mothmy to jakies przełomowe wydarzenie w tym świecie? Oczywiście, że nie. Ale Min Mothma to ważna postać i otrzymaliśmy świetne backstory dla liderki Rebelii.
Edit:
Oczywiście rozumiem o co Ci chodziło ale jako hardcore fan muszę dodać, że "Many Bothans died" dot. drugiej Gwiazdy Śmierci  + pokazali te wydarzenia w książce "Cienie Imperium" (oczywiście zdanie "Mamy Bothans died" załatwia w stu procentach sprawę).
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
20-05-2025, 17:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2025, 17:58 przez szopman.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,943
Liczba wątków: 11
Sezon pierwszy skonczony i slabe te SW, oj slabe.
Mocno sie wynudzilem, przysypialem wrecz. Potrafie wymienic moze 3 postaci z imienia, srednio mnie interesowaly nawet te glowne.
Dialogi sa zle, jakby pisane przez AI w stylu "weź tam napisz jakis podniosly monolog aby bylo czuc powage i groze sytuacji".
Zero humoru albo czegos lzejszego, jest tylko powaga sytuacji.
Rozwleczono to do 12 odcinkow. Dalej bedzie to samo? Czy w koncu sie cos dzieje? Czy tylko mamy polityke swiata SW?
Nie sa to moje SW.
Bardzo wymuszone 6/10
23-05-2025, 01:36
.
Liczba postów: 27,988
Liczba wątków: 62
Daj sobie spokój z tym serialem, nic lepszego tam nie będzie.
(23-05-2025, 01:36)Doppelganger napisał(a): Czy w koncu sie cos dzieje? Czy tylko mamy polityke swiata SW?
Na tym polega Andor, że nie mamy bitew, pościgów i walk na miecze świetlne, ale w zamian mamy właśnie politykę, konspirację i obserwujemy żmudne działania imperialnej bezpieki - to jest cały pomysł na ten serial. Niektórzy uwielbiają (tak, wiem, są też tacy którzy twierdzą, że jest dobrze, ale z wadami), dla innych to nudy - drugi sezon jest taki sam jak pierwszy.
23-05-2025, 06:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2025, 09:09 przez simek.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,027
Liczba wątków: 5
Mimo wszystko warto obejrzeć te pierwsze trzy odcinki. Choćby dla Rebeliantów z Choroszczy
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
23-05-2025, 08:18
Stały bywalec
Liczba postów: 3,096
Liczba wątków: 28
Mnie bawi:
02-06-2025, 17:01
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Nadrabiam drugi sezon, jestem po trzecim odcinku i znowu sobie marzę co by było gdyby ktoś taki jak Gilroy wziął się za sequele...
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
03-06-2025, 14:18
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,943
Liczba wątków: 11
Ja obejrzalem chyba 2-3 odcinki 2 sezonu i zasnalem. Spie do dzis.
03-06-2025, 14:38
Stały bywalec
Liczba postów: 3,096
Liczba wątków: 28
Lunatykujesz pisząc?
03-06-2025, 15:13
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Skończyłem drugi sezon i w wolnym czasie zabieram się za Rogue One, tak na dobrą sprawę, to mamy bardzo fajne rozbudowanie sagi z Andorem i Rogue One, trzeba tylko ciepłym moczem olać sequele, nie tylko ze względu na jakość, ale też to, że większość postaci musiała zginąć w TFA gdy banda bałwanów uznała, że kilkunastu sekundowa scenka wysadzenia kilku planet naraz będzie fajnie wyglądać.
Swoja drogą, można sobie tylko wyobrazić miny Klei i Vel gdy po wszystkich przejściach widzą jak szmugler i wsiok z Tatooine wracają po rozwaleniu gwiazdy śmierci, zostają okrzyknięci bohaterami i dostają medale
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
06-06-2025, 16:23
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,492
Liczba wątków: 79
Dawno nie grali:
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
09-06-2025, 13:57
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,561
Liczba wątków: 30
Jestem w połowie, czyli po drugiej trylogii odcinkowej. No i znów kapiszon. Ten wielki skok był cienki jak dupa, a dobił go już, w ogóle, DEBILNY FINAŁ. Jak na razie ta seria to dla mnie zawód.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
21-06-2025, 22:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-06-2025, 23:01 przez shamar.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,408
Liczba wątków: 21
Łączymy się z tobą w bólu. Dziś wszyscy jesteśmy shamarami.
21-06-2025, 23:00
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,561
Liczba wątków: 30
Ale TAK JEST. Nosz kurva, ten wielki "heist" (że zawieśniaczę) był wręcz komiczny. Próba wmawiania widzowi, że jest tam jakieś napięcie (przeplatana ze sceną gmerania pod stołem) i melodramatyczny finał z kolesiem wyskakującym z dupy.
Oby pozostałe 6 części były lepsze. 1 sezon uważam za świetny ale w tym sporo rzeczy nie gra. I co gorsza, nie ma wynagrodzenia tych przypałów.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
24-06-2025, 00:07
Agent Putina
Liczba postów: 4,408
Liczba wątków: 21
Ok, poważnie mówiąc: przed tobą główny Ghorman arc - czyli obok Narkiny szczytowy punkt Andora jako takiego.
24-06-2025, 00:14
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,561
Liczba wątków: 30
Mam się bać?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
24-06-2025, 00:35
|